Termin ‘papryka’ powstał przez zestawienie początkowych liter obydwu członów naukowej nazwy siewki złotej Pluvialis apricaria. O ile mi wiadomo, owo sformułowanie jest moim osobistym wkładem w rozwój ptasiarskiej nowomowy, jednakże nie wróżę mu świetlanej przyszłości, jako że słowo ‘siewka’ można wymówić szybciej, co jest kluczowym kryterium decydującym o terenowej użyteczności danego terminu.
Tegoroczny pierwszy termin liczenia siewek złotych na Mazowszu, koordynowanego przez Mazowiecko-Świętokrzyskie Towarzystwo Ornitologiczne, wypadł w dniach 18-19 października. Członkowi nieformalnej, ale prężnie działającej grupy WST (Warsaw Swarek Team, w wyjątkowych sytuacjach dopuszczalne jest również Warszawskie Stowarzyszenie Twitchingowe) zdecydowali porachować siewki i inne ptaki na obszarze Pulw, czyli komleksu łąk w gminie Rząśnik. Gościnnie w pracach rachunkowo-obserwacyjnych wziął również udział Krzysztof Mortka.
Pulwy, stanowiące jedno z atrakcyjniejszych miejsc dla siewek złotych na Mazowszu, tym razem rozczarowały. Po dokładnym (grupa podzielona została na dwa mobilne i wysoce wykwalifikowane zespoły) kilkugodzinnym penetrowaniu łąk jednym z najliczniejszych zasiedlających je organizmów okazało się bydło domowe Bos taurus. Liczba zaobserwowanych siewek była okrągła i wynosiła równe zero ptaków. Zabrakło również innych gatunków, z którymi wiązano pewne nadzieje – błotniaka zbożowego i świergotka rdzawogardlistego (czy jest w Polsce ptak o dłuższej nazwie?). Z drapoli musiały nas zadowolić myszołowy, myszołów włochaty (trwa dyskusja na temat liczebności, aczkolwiek obie strony łagodnego sporu zgadzają się, że ptak był 1 lub były 2), pustułka i kilka krogulców. Poważnie zawiodły także świergotki drzewne, które nie raczyły się ani pokazać, ani nawet odezwać. Była za to okazji do posłuchania dźwięków wydawanych przez przelatujące świergotki łąkowe, skowronki, makolągwy, zięby, jery, trznadle i potrzosy. Dość dużym zaskoczeniem okazała się nie tylko wizualna, ale również dźwiękowa obserwacja...śpiewającego srokosza.
Po wywiązaniu się z obowiązku wobec polskiej ornitologii postanowiliśmy skorzystać jeszcze z uroków sobotniego wczesnego popołudnia i pojechaliśmy na wał przy zakolu Bugu w gminie Brańszczyk. Tam lista zaobserwowanych pierzastych stworzeń wydłużyła się o pożądanego przez wszystkich błotniaka zbożowego. Samotna samica przelatywała nad łąkami napędzając stracha żerującym tam szpakom i kwiczołom. Pojawiły się również inne drapole, przeważnie nie wzbudzającego paniki wśród ptasiej drobnicy: myszołowy, krogulce, jastrząb oraz pustułka. Naszą silną ekipę pożegnał ciągnący po niebie klucz żurawi.
Uczestnicy wyprawy: Robert Miciałkiewicz, Paweł Wacławik, Michał Rycak, Roman Stelmach, Antoni Marczewski (WST), Krzystof Mortka
Autor relacji: Antoni Marczewski
Lista gatunków (z liczebnościami):
Pulwy:
Zakole Bugu:
1.02.2010 20:16:47jest:skowrończyk krótkopalcowy :)
17.02.2011 18:23:21chyba jednak twoja nazwa jest krótsza ;)