Wyprawy RSS Feed

Północna Arizona, Południowa Kalifornia (USA; 2010)

Po długich dyskusjach postanowiliśmy znowu pojechać do Kalifornii i Arizony, ale tym razem z naciskiem na Arizonę. Ustalanie trasy wyprawy zajęło kilka miesięcy. Nasza rodzinna ekipa liczyła pięć osób: cztery dorosłe i pięcioletnią dziewczynkę. No i już na początku kwietnia byliśmy gotowi. Najpierw samolotem z Bostonu do Phoenix z przesiadką w Salt Lake City i dalej już wypożyczonym Chryslerem Vanem.

Ptaki jedwabnego szlaku (Uzbekistan; 18.08-06.09.2011)

Tym razem głównym celem naszej dorocznej eskapady był spływ dwoma rzekami: Amu-darią i Syr-darią w Uzbekistanie. Mimo tego, że obecnie ich wody nie docierają już do Morza Aralskiego, zakładaliśmy, że wciąż mogą stanowić ważny szlak migracyjny ptaków. Postanowiliśmy to sprawdzić, typując ponad 100 kilometrowe odcinki do spływu na obu rzekach. Dodatkowo naszą wyobraźnię rozpalały historyczne uwarunkowania tego kraju, związane z ważnymi ośrodkami handlu na jedwabnym szlaku.

Południowy Kaukaz (Gruzja; 18-31.07.2011)

Wyprawa w Wysoki Kaukaz (Gruzja). Między wysokością 2000 a 5000 m.n.p.m. spędziliśmy łącznie 10 dni. Dodatkowo jednodniowy wypada na stepy na granicę między Gruzją a Azerbejdżanem. Pomysł wyjazdu na trekking w Wysokim Kaukazie w jego gruzińskiej części narodził się dość spontanicznie i niespodziewanie. Inicjatorem i planującym wyjazd był mój kolega i kompan podróży – Krzysztof. Ponieważ najbardziej interesujące mnie ptaki występują w Wysokim Kaukazie a trekkingiem nigdy nie gardzę, zgodziłem się bez wahania.

Południowa Chorwacja (2-9.09.2011)

W pierwszej połowie września 2011 miałem przyjemność wyjechać na tydzień do Chorwacji w towarzystwie Agnieszki Kapicy i ks. Marcina Moksa (z parafii Najświętszego Zbawiciela w Warszawie). Dwie trzecie naszej ekipy nastawione było przede wszystkim na zażywanie uroków słonecznych chorwackich plaż, a jedna trzecia przekładała nad to obserwację ptaków. Nasze oczekiwania udało się harmonijnie połączyć (za co Agnieszce i Marcinowi bardzo dziękuję). Główną bazą była miejscowość Marina (Dalmacja, około 40 km od Splitu), a dodatkowo odwiedziliśmy m.in. wyspę Vis, Trogir, Primosten oraz Jezioro Vransko.

Wiosenny powiew Arktyki, czyli jak tropi się alczyki

Jestem pełen podziwu dla mojej znajomej, która w ubiegłym roku spędziła 6 tygodni na Spitsbergenie. Nocowała w namiocie z bronią pod ręką, bo niebezpiecznie blisko obozu krążyły niedźwiedzie polarne. Jednak poza trudami, niewygodami i niebezpieczeństwami miała również okazję podziwiania między innymi setek tysięcy lęgowych alczyków. Czym w porównaniu z nimi jest jeden osobnik, który od tygodnia pływa sobie przy plaży w Gdyni-Babich Dołach…

Wybrzeże Bałtyku: 12-15.10.2010, czyli jak zaobserwować burzyka szarego

Początkowym punktem docelowym wyprawy, miała być - osławiona obserwacjami wydrzyków w tym okresie - Mierzeja Wiślana. Ostatecznie okazało się, że jako bardziej atrakcyjny zaczął nam się jawić Półwysep Helski. Instynkt ptasiarza? Jak się później okazało, coś w tym mogło być... Cele były zrazu ostrożne i wyważone: jakiś rozpoznany wydrzyk, może wczesna mewa blada w porcie rybackim w Helu, bernikle obrożne, szlamniki, biegus morski? Nic z tych rzeczy: natura po raz kolejny udowodniła, że jest w pełni nieprzewidywalna...

Chiny do bólu, czyli wyprawa nad Sungari i Huang He: 9-30.08.2010

Kolejna wyprawa, której celem było śledzenie ptaków wodno-błotnych podczas jesiennej migracji, kosztowała nas sporo wysiłku. Dotarcie do wyznaczonych miejsc nad rzekami Sungari i Huang He okazało się dużym wyzwaniem dla Europejczyków, niewładających dialektem  mandaryńskim i nieznających „chińskich krzaczków”. Całe mnóstwo problemów logistycznych i utrudniona komunikacja z autochtonami wystawiły naszą wytrwałość na ciężką próbę. Mimo wszystko zdołaliśmy zrealizować narzucone sobie zadania i w rezultacie możemy pochwalić się ciekawymi obserwacjami ptaków z tej części Azji.

Finlandia i północna Norwegia: 29.06.-10.07.2010 - Przez tajgę i tundrę

Surowe, północne krajobrazy fascynują wielu przyrodników. Tajga z licznymi jeziorami i mszarami oraz tundrowe, bezgraniczne przestrzenie to wymarzone miejsce na „ptako-dziczenie”. Jeżeli dodać jeszcze strome, ośnieżone klify schodzące do morza, będą to z grubsza widoki, które mieliśmy okazję podziwiać w czasie 12-dniowej wyprawy.

 

Irlandia (seawatching) 17-26.09.2010

Od dawna planowana wyprawa na seawatching w Irlandii, gdzie przypuszczałem,  że są dobre miejsca na ptaki pelagiczne odbyła się w towarzystwie jeszcze dwu innych osób, które czasami na ptaki z chęcią zerkają, aczkolwiek ptaki nie są dla nich priorytetem. Stąd 10 dni spędzonych w Irlandii zostało podzielone na obserwacje ornitologiczne na cyplach tejże wyspy oraz dni spędzone na zwiedzaniu innych ciekawych przyrodniczo-architektonicznych zakamarków.

Islandia 28.05-07.06.2010

Genezy naszego wyjazdu na Islandię należy upatrywać w nadarzającej się okazji, jaką było zaproszenie mnie do wygłoszenia polskim karmelitankom bosym w Hafnarfjordur rekolekcji. Szybka decyzja Michała Skąpskiego, że jedzie ze mną, pozwoliła nam zaplanować wspólny objazd wyspy po zakończeniu mojej pracy z siostrami.

Bułgaria (Byala): lipiec 2010

15 krasek na dwukilometrowym odcinku drogi, 150 gatunków w niespełna dwa tygodnie, kolonia kormoranów na słupach wysokiego napięcia, trąba powietrzna w Sozopolu... i wiele innych ciekawostek z Bułgarii, którą odwiedziłem w lipcu.

Wakacje z edredonem, czyli tydzień na Borholmie (7-14.07.2010)

 Bornholm – niezwykle malownicza duńska wyspa – zdążył zasłynąć głównie jako raj dla rowerzystów, miłośników architektury oraz amatorów wędzonego śledzia. Choć tegoroczny lipcowy wyjazd na ten niewielki skrawek lądu  rzucony w środek bałtyckich fal nie był wypadem ptasiarskim, podczas spędzonego tam tygodnia obiektów obserwacji mi nie zabrakło.

Wczesnojesienna Tunezja: 25.09.-02.10.2009

Tunezja, znana głównie jako miejsce spędzania słonecznych wakacji, oferuje w rzeczywistości dużo więcej. Większość turystów, wybiera się do tego kraju przede wszystkim po to, by zobaczyć olśniewające, zabytkowe pałace i zatłoczone mediny lub powylegiwać się nad Morzem Śródziemnym, albo zmierzyć się z największą pustynią świata – Saharą. Są to trzy główne atrakcje tego rejonu, który jednak ma do zaoferowania znacznie więcej.

Trójmiejski PK - Nocne sów szukanie: 25.03.2010

25 marca 2010 r. Koło Ornitologiczne Studentów Uniwersytetu Gdańskiego (KOS UG) wyruszyło inwentaryzować sowy w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Postanowiłem również tutaj zaprezentować, utrzymaną w lekkim tonie, relację z owej wyprawy, która pierwotnie została przygotowana dla strony internetowej KOS UG, na którą serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych ptasimi działaniami w Trójmieście i jego okolicach.

Barcelona i okolice: 7-14.02.2010

Nigdy nie ukrywałem faktu, że kraje Północy są mi zdecydowanie bliższe niż państwa Południa. Choć charakteryzują się mniejszą różnorodnością biologiczną, mają w sobie surowe piękno i unikalny rodzaj atmosfery, które próżno szukać w cieplejszych rejonach. Jednak po kilku tygodniach mroźnej i śnieżnej zimy, jaka uraczyła nas w tym roku, pomyślałem sobie, że może jednak trzeba się z Południem przeprosić. Po tygodniu spędzonym w Barcelonie i okolicach nie porzucam co prawda dotychczasowych przekonań, ale już myślę o zakrojonym na szerszą skalę wyjeździe do Hiszpanii w przyszłym roku.

1 234