Na gmachu Ministerstwa Środowiska w Warszawie zawisł wielki transparent z napisem "I love Puszcza". Powiesili go w tym miejscu działacze Greenpeace z kilku europejskich krajów. Transparent, a także "Zielone Miasteczko" przed budynkiem resortu, są elementami kampanii na rzecz ochrony Puszczy Białowieskiej.
Kilka dni temu pisałem o konferencji zwołanej przez polskie organizacje przyrodnicze (w tym Greenpeace) związanej z nowymi dowodami na zaniedbania rządu w ochronie cennego kompleksu, jakim jest Puszcza Białowieska. "Zielone Miasteczko" przygotowane przez działaczy Greenpeace'u w parku koło budynku ministerstwa, to miejsce, do którego zapraszają oni dzieci i dorosłych. Przygotowano tam wiele atrakcji, m.in. kino plenerowe z pokazami filmów o tematyce ekologicznej, malowanie twarzy, puzzle dla dzieci z rysunkiem Puszczy Białowieskiej. W czwartek 12 sierpnia organizatorzy zapraszają na koncert grupy "Samba dla pokoju" pt. "Samba dla puszczy".
Źródło: Greeneace Polska
Tekst: Antoni Marczewski
11.08.2010 17:07:35Mam szacunek dla osób z Greenpeace, ale nie uważam, że tego rodzaju happening był najlepszą formą przekonania społeczeństwa do racji przyrodników. Obawiam się nieco, że to dodatkowo umocni w ich poglądach osoby uznające wszystkich zwolenników ściślejszej ochrony przyrody za "eko-oszołomów", którym najlepiej przychodzi przykuwanie się do drzew. Ale to jest oczywiście tylko moje prywatne odczucie.
11.08.2010 17:55:00A może ktoś ma zdjęcia z tej akcji, zwłaszcza budynek Ministerstwa Środowiska z transparentem "I love Puszcza"? Chętnie powiesiłbym takie zdjęcie pod ten artykuł.
11.08.2010 20:14:36Swoją drogą ministerstwo jest od dawna "tyłem" do ochrony przyrody i nie nadąża za rzeczywistością. W innych krajach na wielu budynkach publicznych i prywatnych na dachu są ogrody, w kontenerach rosną drzewa i krzewy (jak u nas na bibliotece UW), a na dachu ministerstwa nie ma przysłowiowej doniczki z kwiatkiem.
Przejeżdżałem dzisiaj koło ministerstwa, ale transparent nie rzucił mi się w oczy.
Zgadzam się z Antonim: picie herbaty z zielonego kubka nie jest bardziej "ekologiczne", niż z niebieskiego czy żółtego i transparent problemu nie rozwiąże - nawet nie wiadomo, o którą puszczę chodzi. Kiedyś była kampania "czy twoja mama nosi futro..." i od tego czasu lisy się tak rozmnożyły, że zjadły większość zajęcy, kuropatw, cietrzewi itd.
11.08.2010 21:27:15Sporo zdjęć tutaj:
http://www.zw.com.pl/galeria/374929,1,503649.html
12.08.2010 18:53:33Dzisiaj w radio TOK-FM Minister Środowiska zadeklarował, że nie ma nic przeciwko powiększeniu Białowieskiego PN, tylko chciałby zrobić to spokojnie, stopniowo i bez zbędnych napięć społecznych. Powiedział też, że cieszy się z obecności Greenpeace na dachu ministerstwa. To o co właściwie chodzi?
12.08.2010 21:31:02Kolejni ministrowie są coraz "lepszymi" politykami. Mówią dokładnie to czego ooczekują rozmówcy. Poprzednik min. Nowicki też wszystko obiecywał, ale mnie osobiście g...no obchodzą poglądy osobiste poszczególnych ministrów - jeśli wie, że politycznie nie jest w stanie przeprowadzić rozszerzenia BPN, to niech się nie pcha na świecznik lub mówi uczciwie, że np. tego się nie da zrobić, lub, że ma inne priorytety.
Zauważcie, że jak chcieli utworzyć Naturę 2000, to w ustawie o ochronie przyrody wprowadzono zapis, że samorządy jedynie OPINIUJĄ utworzenie obszaru 2000 [ i właściwie rząd może sobie zrobić tyle obszarów jakie chce]. Do utworzenia, poszerzenia itp. parku narodowego potrzebna jest ZGODA samorządów i tu rząd może tylko przekupywać samorządy [i tu ich zgoda będzie coraz więcej kosztować].
13.08.2010 0:59:54Dziś po południu, jadąc samochodem, widziałem przy Wawelskiej transparent z napisem "ZATRĄB DLA PUSZCZY" i dopingujących kierowców działaczy Green Peace, którzy trzymali ten transparent i wiwatowali. ...Jadąc w korku kilkudziesięciu samochodów zatrąbiłem jako jedyny... Kompletny brak powszechnej świadomości w społeczeństwie...:(
13.08.2010 11:24:34No i nie ma się co dziwić, że nikt nie trąbi bo co to za akcja "zatrąb dla puszczy" - równie dobrze mogliby napisać "fiknij sobie koziołka i podskocz" - przeciętnego mieszkańca Polski takimi hasłami trudno będzie przekonać a i zwrócenie uwagi na ten problem jakoś mało mnie przekonuje.
No ale niech próbują dalej. Może uda się im z czymś wstrzelić w bardziej medialne zagrania - w Warszawie ostatnimi czasy jest nawet miejsce gdzie warto byłoby w tej sprawie coś podziałać - na pewno TV miałaby o czym rozpowiadać.
13.08.2010 11:49:37Michał, to jest dobre działanie na ludzką świadomość i powszechną opinię. Ma być głośno i pełno tego tematu w stolicy, tak, żeby "nowi" ludzie załapali i zainteresowali się o co chodzi... A czy Ty coś zrobiłeś dla Puszczy? Choćby klakson, który daje do myślenia "ciemnocie" za kierownicami? A może jednak podjąłeś jakieś bardziej konkretne i medialne działania, oczywiście niekoniecznie indywidualne? Napisz nam o tym.