UE pomoże chronić polskie głuszce i cietrzewie

Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (PTOP) realizuje dwa duże projekty mające na celu ochronę najrzadszych krajowych kuraków - głuszca i cietrzewia. Jest to możliwe m.in. dzięki funduszom, jakie udało się uzyskać z Unii Europejskiej w ramach programu  Infrastruktura i Środowisko. Poza UE inicjatywy wspiera finansowo również Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Wg PTOP krajowa populacja cietrzewi liczy sobie 2-2,5 tys. osobników, natomiast ich więksi kuzyni stanowią w Polsce grupę nie większą niż 500 ptaków. Oba gatunki mają odmienne wymagania siedliskowe, co znalazło odzwierciedlenie w spektrum działań zaplanowanych do realizacji w ramach każdego z projektów.

W ramach "Krajowego Programu Ochrony Głuszca" (budźet: 1,85 mln złotych, z czego 85% pochodzi z unijnej dotacji) odpowiednie zabiegi ochronne będą realizowane w Puszczy Augustowskiej, na Lubelszczyźnie, w Tatrach, Beskidach oraz Borach Dolnośląskich.
Jeszcze w tym miesiącu organizatorzu mają zaplanopwane spotkania z leśnikami z Puszczy Augustowskiej, natomiast na pełną skalę projekt ma ruszyć od lipca.

W przypadku cietrzewi PTOP zamierza się skupić na ochronie populacji z Puszczy Knyszyńskiej, zamieszkującej m.in. ostoję Rabinówka oraz obszar nadleśnictw Krynki i Waliły. Dla poprawy jej stanu zaplanowana jest m.in. redukacja drapieżników, głównie norki amerykańskiej, jenota i lisa. W okolicach ostoi Ostrów oraz Kruszyniany PTOP wykupił 50 ha w celu zapewnienia cietrzewiom odpowiednich warunków do rozrodu, a w planach są wykupy kolejnych terenów. W ramach czynnej ochrony gatunku na gospodarowanych przez PTOP obszarach prowadzone będą m.in. trzebieże w drzewostanach oraz miejscowe koszenia łąk. Na pomoc cietrzewiom udało się uzyskać 2,4 mln złotych.

Wyniki obu projektów poznamy najprawdopodobniej po roku 2011, na kiedy planowane jest ich zakończenie.

[Na podstawie informacji PAP na stronie www.gazeta.pl]

Antoni Marczewski

Komentarze

Awatar730403piotr
Piotr Tabaka

7.02.2010 18:47:40Mam nadzieje ze ten projekt wypali,oby nie skonczylo sie tak z cietrzewiami jak w lasach Puszczy Kurpiowskiej,tam kiedys wystepowali ale odstrzaly na tokowiskach przyczynily sie do zanikupopulacji na tym terenie,dobrze ze teraz te gatunki maja strefy ochronne tak jak rzadkie szponiaste,moze populacja sie odrodzi oby nie za pozno.

AwatarJarekM
Jarek Matusiak

7.02.2010 23:29:45Projektowi sprzyja wieloletnia prognoza klimatyczna na najbliższe 2 zimy.

AwatarPelkaJ
Jakub Pełka

10.02.2010 11:57:39Jednak niektórych problemów tak łatwo nie da się wyeliminować...

Nie wiecie co jest w planach dla terenów górskich? Bo tam chyba trochę inne problemy stoją na drodze populacjom niż Norka ...

Awatarkblach
Krzysztof Błachowiak

12.02.2010 16:52:25Musze powiedzieć, że po przypadkowym trafieniu na stronę http://kola.lowiecki.pl/ao/index.html emocje wzięły górę i wyłałem nstp. e-mail właścicielowi strony Panu Andrzejowi Otrębskiemu:
"Szanowny Panie,
muszę z przykrością stwierdzić, że z dużym niesmakiem oglądałem Pańską stronę www, szczególnie strony, gdzie pokazuje Pan z lubością zabite przez siebie głuszce. Jakąż to chorą musi być namiętność, która pozwala w dzisiejszych czasach chełpić się publicznie zdjęciami, które pokazują śmierć gatunku skazanego na wyginięcie.
Tłumaczenie, że to tylko Białoruś czy inny kraj nie ma żadnego znaczenia. Przeszło 100lat temu Józef ks. Potocki z kompanami polowali na lwy i inne zwierzeta w Afryce, a dziś co? Jedzie się przez np. Etiopię, Somalię i nie ma żadnego drapieżnika. Nie wpadł Pan nigdy na pomysł, że nasze dzieci też mogą kiedyś chcieć zobaczyć a nawet usłyszeć tokującego głuszca.
Co mi po zakurzonym ptaku, którego powiesi sobie Pan na SWOJEJ ścianie. Nic. Dokładnie nic. Żadnych wzruszeń, poza obrzydzeniem

Pozdrawiam
Krzysztof Błachowiak

AwatarJarekM
Jarek Matusiak

14.02.2010 1:07:45Odnośnie polowań na te gatunki to w Puszczy Solskiej jest takie torfowisko "Obary" Polowano tam na nie bardzo intensywnie pewnie odstrzeliwano je dziesiątkami rocznie i były. Fotografował je również tam Puchalski, już ich nie ma, Puchalski osobie która go podprowadzała powiedział że przyleciało ich tam na tokowisko z 200. Problem w tym że śniegu w tamtych latach było tyle że na wiosennych polowaniach myśliwi brodzili tam w woderach po roztopach. Śnieg to ciekawe zjawisko różnymi bardzo skomplikowanymi powiązaniami eliminuje małe ssaki drapieżne a przy wyższej pokrywie również duże, dotyczy to również ptaków drapieżnych. Nawet nie chodzi dokładnie o wodę po roztopach - nie zapomnę jak w Kazachstanie w zupełnie suchym stepie w lecie ale z pojedynczymi drzewkami rwały się z pod nóg stadka cietrzewi. Pokrywa śniegu zimą sięgała miejscami 1- 3m. W takich warunkach cietrzew to pospolitość, podobnie głuszec i nawet eksterminujące odstrzały jak obecnie u nas w stosunku do lisa im nie szkodzą.

AwatarJarekM
Jarek Matusiak

14.02.2010 1:31:37tak jak nie są w stanie u nas zaszkodzić lisowi - jest to ważne ponieważ (możliwe że) każdy gatunek zachowuje się w ten sposób w warunkach optymalnych i zwyczajnie nie jest się w stanie go wytępić. Obecnie zarówno w Polsce jak na Białorusi, Litwie, Łotwie, Estoni oba gatunki mają się dobrze tylko i wyłącznie albo w szerokich dolinach polodowcowych, głębokich nieckach terenu - najczęściej wypełnionych torfowiskami wysokimi oba typy o optymalnej szerokości lub średnicy minimum rzędu 5 - 25km. Są to obszary o średniej temperaturze rocznej niższej o około 10stC i pokrywie śniegu grubości 0,4 - 0,8 m utrzymującej się minimum 2mc czyli o 1mc dłużej niż na okolicznych wysoczyznach. Podobnie jest w górach.
Ale i tak popieram optymizm projektu.

AwatarJarekM
Jarek Matusiak

14.02.2010 2:10:27Jeszcze kilka słów - obszary projektu ponieważ dotyczą miejsc ostatnich populacji spełniają warunek wielkobszarowych niecek terenu o warunkach klimatycznych o których wspomniałem. Problem tylko jest ze sposobem oddziaływania śniegu - streszczając należało by zakazać wykaszania obszarów a eliminować krzewy i siewki drzew (ps. podobnie jest na poligonach - gdzie cietrzewie mają się dobrze). Działanie popiera większe gatunki gryzoni - nasionożerne które eliminują kolonie nornika zwyczajnego - podstawowego pokarmu zimowego lisa oraz ptaków drapieżnych polujących na ssaki kolonijne. Niestety ale również należało by wytępić dzika i sarnę ponieważ dostarczają zimą (ale też wiosną) padliny drapieżnikom a obszary wykaszane im sprzyjają.
Może przesadziłem z komentarzami ale może komuś się przyda.

Dodaj komentarz

Dostęp do tej części strony wymaga zalogowania.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się »