Co roku w okresie jesienno-zimowym można obserwować zapierające dech w piersiach grupowe przeloty nad miastami wielotysięcznych stad gawronów i kawek zdążających na grupowe noclegowiska. Jednak gromadzące się na noc koncentracje ptaków silnie zrażają do siebie niektórych ludzi, szczególnie zmotoryzowanych.
„Gazeta Pomorska” opisuje sytuację w Toruniu, gdzie kierowcy skarżą się na efekty szybkiej przemiany materii ptaków krukowatych. Po zetknięciu się z samochodem sprawiają, że właściciel po nocnej rozłące z autem niekiedy nie wierzy, że widziany pojazd rzeczywiście jest tym samym, jaki zostawił poprzedniego wieczora. Regularnie w takich sytuacjach wracają głosy optujące za redukcją liczby gawronów.

Fot. Ten młody gawron, sfotografowany w rejonie składowiska śmieci Łubna koło Warszawy, tylko na chwilę odłączył się od dużego stada, w którym przebywał (fot. Mateusz Matysiak)
Gazeta cytuje prof. Andrzeja Przystańskiego z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, który studzi takie gorące pomysły i wskazuje na status prawny gawronów, które są gatunkiem chronionym. Jak tłumaczy, o wyborze miejsca noclegowego decydują najstarsze, a więc i najbardziej doświadczone, osobniki, dlatego nieselektywny odstrzał niewiele w takiej sytuacji zdziała.
W artykule można znaleźć również krótki rys historyczny wspominający m.in. o tym, że dawniej gawrony stanowiły element diety uboższych warstw ludności, a wyjęte z gniazd pisklęta sprzedawano w cenie jednego feniga od osobnika. Zważywszy na jego szeroki jadłospis, w którym znajdują się m.in. padlina i larwy owadów, mam duże wątpliwości, czy ptaki te uchodziły za specjalny przysmak.
Profesor Przystański zaznacza na koniec, że człowiek pragnąc mieć w mieście tereny zielone kształtuje tym samym krajobraz sprzyjający ptakom, z czym trzeba się po prostu pogodzić i starać się nie parkować w bliskim sąsiedztwie drzew, o ile to oczywiście możliwe.
[Na podstawie www.pomorska.pl]
Tekst: Antoni Marczewski
Zdjęcie: Mateusz Matysiak
2.02.2010 19:22:49Trzeba dodać że podstawą diety gawronów i kawek w mieście to psie kupy - choć nadal lepsza jest kupa na trawniku niż na samochodzie.