Biznes jest biznes, a rudzik jest rudzik :)

Nie trzeba nikogo specjalnie przekonywać do tego, że Brytyjczycy mają prawdziwego hopla na punkcie ptaków. Jak można zobaczyć na stronie magazynu "Birdwatch", niekiedy ptaki stają się dla nich ważniejsze od interesów, a to już naprawdę rzadkość w dzisiejszym świecie.

RSPB, czyli Królewskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, jak co roku zaapelowało do właścicieli ogrodów o wstrzymanie się z wiosennymi pracami w tych miejscach, gdzie mogłyby one narażać na niebezpieczeństwo ptaki będące w samym środku sezonu lęgowego (wśród takich prac jest np. przycinanie żywopłotów).

Rudzik - fot. M.Matysiak
Fot. Ten rudzik postanowił zamieszkać nie w brytyjskim sklepie ogrodniczym, lecz w warszawskich Łazienkach  (fot. Mateusz Matysiak)

Jeden ze sklepów ogrodniczych nadesłał zdjęcie dokumentujące, że apel Towarzystwa wzięto sobie bardzo do serca. Otóż pomiędzy workami z kompostem na jednej z półek zagnieździły się...rudziki. Te sympatyczne ptaki są niemal pierzastym symbolem brytyjskiego ogrodnictwa i cieszą się na Wyspach ogromną estymą. Trudno się więc dziwić, że właściciele sklepu odgrodzili półkę taśmą i zawiesieli karteczkę wyjaśniającą klientom, czemu powinni szukać kompostu w innej części.

Zdjęcie można zobaczyć tutaj.

[źódło: www.birdwatch.co.uk]

Tekst: Antoni Marczewski
Zdjęcie rudzika: Mateusz Matysiak

Komentarze

AwatarJacek Betleja
Jacek Betleja

3.06.2010 18:28:31Rudzik to narodowy gatunek w Zjednoczonym Królestwie, więc nie ma się co dziwić, że wszyscy go tam znają i szanują. W Polsce ma tym gatunkiem być wg oficjalnych zestawien bielik, ale myślę, że w odczuciu społecznym jest nim bocian biały (choć oficjalnie jest ptakiem narodowym Litwy). Bocian biały został też wybrany przez połowę ankietowanych na ornitolgoiczny symbol Polski w sondzie ptasiarskiej na mojej stronie
http://www.kestrel.pl/index.php?option=com_poll&id=20:ktory-ptak-powinien-by-ornitologicznym-symbolem-polski

Awatarazabird
Andrzej Zalisz

3.06.2010 19:41:18Fakt, rudziki sa wszedzie.Jest to najliczniejszy ptak jakiego tu obserwuje i nie wazne czy to srodek Londynu, czy peryferyjne village.Spiewaja prawie przez caly rok-w listopadzie jest wyrazny spadek aktywnosci,a w sezonie zaczynaja czasem juz o 2 w nocy!!!jeszcze przed kosami.Ale daleki jestem od stwierdzenia ze przecietny anglik kocha ptaki.To hobby , podobnie jak u nas uprawiaja nieliczni, ale na duuuuzo wieksza skale.

AwatarAntoni Marczewski
Antoni Marczewski

3.06.2010 19:58:46W jednym z artykułów znalazłem kiedyś informację, że na Wyspach Brytyjskich obserwacją ptaków zajmuje się około 3 mln osób. Zważywszy na fakt, że ludność Wielkiej Brytanii liczy ok. 60 mln, jest to 5%. Myślę, że gdyby dodać do tego osoby, które z sympatii dla ptaków dokarmiają je zimą czy zakładają budki dla nich w swoich ogrodach, liczba byłaby znacznie większa. Jasne, że nie będzie to większość społeczeństwa, ale myślę, że generalna sympatia dla ptaków jest znacznie wyższa niż w Polsce.

AwatarJacek Betleja
Jacek Betleja

3.06.2010 20:43:30RSPB liczy ponad 1.3 mln członków - to jest więcej niż członkowie wszystkich partii politycznych w UK razem wzięci. Robin - to zdrobnienie od imienia Robert. To tak jak u nas mówi się Wojtek na bociana.
Moje, własne ulubione porównanie Anglii i Polski może jest przejaskrawione i tendencyjne, ale dobrze działa na wyobraźnię. W Anglii obserwowanie ptaków to takie narodowe hobby podobnie jak w Polsce picie wódki.

Awatarazabird
Andrzej Zalisz

3.06.2010 21:32:14Przejaskrawione, oj przejaskrawione...jednym z najwiekszych problemow spolecznych na wyspach , jest ...alkoholizm.Rzad rocznie wydaje 30 mln funtow na leczenie ludzi uzaleznionych.A RSPB?owszem ma ponad milion czlonkow, ale jak nasze spoleczenstwo bylo by stac, to zony ptasiarzy czy obserwatorow ptakow, ich dzieci, matki , dziadki ,ciotki ,wujkowie i tesciowe tez by placily skladki na OTOP.
Reasumujac:Wyspy Brytyjskie to jeden z lepszych krajow na prowadzenie obserwacji ptakow, dzieki calej sieci rezerwatow lokalnych roznych towarzystw.Choc czasami mi brak zachlupotania wody pod stopa na podmoklej lace.

Awatarmarek
Marek Szczepanek

3.06.2010 21:40:22z tymi milionami obserwatorow to bym sie nie rozpedzal.aktywnych ptasiarzy jest duuuzo mniej(ale faktycznie wiecej niz w polsce)

Awatarazabird
Andrzej Zalisz

3.06.2010 22:23:28Chodzi o ilosc czlonkow RSPB, nie aktywnych obserwatorow i to wlasnie napisalem w moim ostatnim komentarzu.

AwatarSzymon_Sz
Szymon Szary

4.06.2010 0:35:45Do tego RSPB to nie jedyna duża organizacja zrzeszająca miłośników ptaków. Jest jeszcze BTO - do którego sam należę, The Barn Owl Trust, Scottish Ornithologists Club, Wildfowl & Wetlands Trust i jeszze parę innych. Zainteresowanie ptakami w Wielkiej Brytanii jest z pewnością ogromne. Nie pamiętam teraz liczb ale czasem dostaję raporty, z których można się dowiedzieć ile osób wzięło w danym roku udział w Garden BirdWatch, Breeding Bird Survey, Nest Box Challenge, House Martin Survey czy jeszcze jakimś innym projekcie i muszę powiedzieć że to są tysiące ludzi. Co ciekawe wiele projektów, jak np. Bird Atlas, jest przeprowadzanych wspólnie przez kilka organizacji. Natomiast dokarmianie ptaków zapoczątkowało w UK praktycznie osobna gałąź przemysłu - tony specjalnego pokarmu, którego wybór jest oszałamiający, setki tysięcy przeróżnych karmników i miliony funtów rocznie. Skala tego zjawiska jest tak ogromna, że niektóre ptaki, takie jak kapturki, przestają wędrować a u tej niewędrującej części populacji zauważono już pewne zmiany w budowie ciała.
Jednak trzeba zaznaczyć, że USA też specjalnie nie odstaje. Gigantyczna ilość specjalnych karmników dla kolibrów ponoć wpływa nawet na czas i trasy ich wędrówek a Jaskółczak modry przestał się gnieździć w naturalnym środowisku i jest obecnie uzależniony od secjalnych budek lęgowych wywieszanych przez ludzi na skalę masową.

Dodaj komentarz

Dostęp do tej części strony wymaga zalogowania.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się »