"Reklama dźwignią handlu" - zwykło się mawiać. W przypadku najnowszej kampanii promocyjnej Krakowa można zaryzykować twierdzenie, że tym razem dźwignię postanowiono zastąpić skrzydłami.
W ramach akcji zorganizowanej przez Urząd Miasta Krakowa i portal www.krakow.travel we współpracy z Polskim Związkiem Hodowców Gołębi Pocztowych wytypowano kilka ddorodnych osobników. Po wyposażeniu ich w kamery o masie 18,5 g ptaki zostały wypuszczone "w teren", by uwiecznić gród Kraka dosłownie "z lotu ptaka".
W materiałach promocyjnych dużo uwagi zwraca się na fakt, że wszyscy skrzydlaci operatorzy dbali zarówno o sprzęt, jak i o siebie - żaden nie zginął i wszystkie, razem z kamerami, dotarły bezpiecznie do gołębnika.
Można dyskutować, czy sfilmowanie Krakowa w ten sposób osiągnie zamierzone cele - jak dla mnie ruch kamery jest zdecdywanie zbyt dynamiczny (jestem zwolennikiem statycznych ujęć). Ciekawe, czy kiedyś szansę wykazania się swoimi reżyserskimi zdolnościami dostaną gołębie miejskie z Rynku Głównego...
Etiudy w reżyserii i wykonaniu gołębi pocztowych można oglądać na
http://www.krakow.travel/golebie-kreca-krakow
Antoni Marczewski
23.05.2010 19:00:02Najważniejsze że fruwający filmowiec się starał, a że nie wyszło to już inna sprawa :P
24.05.2010 17:35:07Gdyby może mu to zamieścili na grzbiecie a nie na brzuchu, to by było coś z tego widać, a tak no niestety porażka :( a całkiem ciekawie mogło to wyglądać... Kiedyś widziałem takie filmiki z grzbietu chyba wędrownego na Discovery czy innym National Geographic...