Chociaż wypuszczenia dużych i rzadkich ptaków drapieżnych są dla nas szczególną chwilą, nie możemy zapominać, że nasza praca to również leczenie bardziej pospolitych zwierząt. Rocznie udzielamy pomocy ok. 400 przedstawicielom ponad 80 gatunków. Nasi mniejsi podopieczni nierzadko wymagają poświęcenia im tak dużo środków i czasu jak ich znacznie więksi, drapieżni kompani. Każdy przypadek traktujemy poważnie, a niepowodzenie w leczeniu jako osobistą porażkę. Gołąb, pustułka, jerzyk, jaskółka, sikorka i inne mniejsze, pospolite ptaki odlatują niezauważone - bez strzału migawki. Nie zawsze jest dobre światło do zdjęć, czas, warunki lub zawiedzie sprzęt. Jeżeli już uda się zrobić kilka ujęć, staramy się pokazywać fotografie jak największej liczbie osób, aby natchnęła je, tak samo jak nas do pomocy rannym zwierzętom. Staramy się uchwycić i zachować w pamięci te najfajniejsze chwile naszej pracy.
Tekst: Jakub Kotowicz
Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu
Zdjęcia: Iwona i Paweł Czadowscy
21.04.2010 14:01:50Miło usłyszeć, że są ludzie aktywnie dbający o naszą awifaunę. Dziękuję.
21.04.2010 15:31:44Jedni dbają o siedliska ptaków, inni poświęcają się ratowaniu konkretnych osobników. Te działania wspaniale się uzupełniają. Oby było coraz więcej ochroniarzy przyrody i ich sojuszników. Oby coraz więcej nas - kochających ptaki i przyrodę Polski...