Naukowcy zdumiewają świat niemal każdego dnia. Ostatnio na łamach prestiżowego "Nature" ogłosili, że podczas nauki śpiewu w mózgach młodych ptaków wzrasta aktywność komórek nerwowych, a połączenia między nimi ulegają wzmocnieniu. Zagadnienie zgłębili badacze z USA.
Zespół kierowany przez Richarda Mooney'a z Duke University w Durham przy pomocy zdjęć o wysokiej rozdzielczości udokumentował, że nauce śpiewu u młodych zeberek towarzyszą zmiany strukturalne wypustek komórek nerwowych w mózgu. Naukowcy wykazali, że w ciągu 24 godzin od nauczenia się przez ptaki pierwszej melodii tzw. kolce dendrytyczne - wypustki, przy pomocy których łączą się neurony - stają się większe, a utworzone przez nie połączenia komórek nerwowych bardziej stabilne. Dodatkowo zmianom towarzyszy zwiększenie aktywności synaptycznej - przekazywania sygnału pomiędzy neuronami.
Wcześniejsze badania wykazały, że istnieje związek pomiędzy zmianami strukturalnymi w mózgu, a doświadczeniami czuciowymi. Nie wiedziano jednak, czy podobne zjawisko zachodzi w procesie uczenia się. Praca naukowców z Durham dowodzi, że procesy poznawcze - uczenie się i zapamiętywanie nowych informacji i umiejętności zmienia tzw. mikroanatomię mózgu oraz pokazuje, jak zmiany strukturalne w obrębie połączeń nerwowych pomagają młodym ptakom nauczyć się śpiewać.
[Na podstawie: PAP - Nauka w Polsce]
Antoni Marczewski
25.03.2010 17:29:20Niesamowite - podobnie jak bieganie, czytanie - czyli że stymulacja komórek nerwowych powoduje ich rozwój - nieprawdopodobne :-) Ale badania ciekawe - ciekawe ile mózgów ptasich poświęcono by to odkryć :-)
25.03.2010 21:17:02Cóż, to rzeczywiście bardzo ciekawe :)
Szczególnie, że w odniesieniu do ludzi przeprowadzono takie badania w latach 50-tych XX w. Odkryto wtedy, że najlepszy wpływ na pracę i rozwój komórek nerwowych ma muzyka Mozarta :) Od tego czasu w psychologi mowa jest o tzw. EFEKCIE MOZARTA ;)
25.03.2010 21:20:47oczywiście w psychologii ;)
26.03.2010 8:42:03Jarku,
na stronie źródłowej informowano, że zdjęcia były robione in vivo :)
26.03.2010 17:27:09Aniu nie obraź się ale nie przepadam za Mozartem bo jest dla mnie infantyly wolę szaleńców - jak Beethoven jest bardziej pokręcony i lepiej do mnie trafia ;-)
26.03.2010 17:33:04Jarku, a "Amadeusza" oglądałeś - tam Mozart jest szaleńcem jak ta lala :)
26.03.2010 17:35:05Antku OK ja tylko tak delikatnie poigrywam - bo moje moje szare komórki artykuł za-stymulował... trochę poprostu tym naukowcom zazdroszczę...
26.03.2010 17:40:50Aniu oczywiście miałem na myśli że jeśli lubisz Mozarta to się nie obraź - taki skrót myślowy... ;-}
27.03.2010 22:03:23Jarku skrót myślowy rozszyfrowany i daleko mi do fochów ;)
Nie przepadam za Mozartem, podzieliłam się jedynie swoją wiedzą ;)
Jeśli chodzi o moje zamiłowania muzyczne, to z klasyki lubię w sumie jedynie Bacha, no i ewentualnie mógłby być Beethoven ;)
Zasadniczo jednak wolę inne dźwięki :)