W dniu 23 września br. w parku przy pałacu w Królikarni w Warszawie (ul. Puławska 113) został zauważony młody trzmielojad wyjadający gniazdo os. Miejsce było bardzo nietypowe. Ten wybitnie wyspecjalizowany drapieżca został wypatrzony przez moją żonę podczas spaceru z córką. W takim miejscu można się było spodziewać wszelkich parkowych pospolitości a nie takiego raryta. Królikarnia znajduje się bowiem blisko centrum Warszawy, przy jednej z najbardziej ruchliwych ulic i jest otwarta dla spacerowiczów.
Ptak siedział około 20 metrów od alejki parkowej. Okazał się też wyjątkowo mało płochliwy. Pozwalał podejść do siebie na 10 metrów i z tej odległości nie tylko nie uciekał ale miał odwagę chować całą głowę pod ziemię i wyciągać kawałki giazda os.
Sytuację może tłumaczyć jego młody wiek, brak doświadczenia z ludźmi, a być może głód z powodu od dawna utrzymującej się dźdżystej aury.
Artur Mikołajewski
29.09.2008 19:47:36To najciekawsza obserwacja ornitologiczna w śródmieściu Warszawy w ostatnim czasie. Jednak musiałem mieć pecha. Byłem tam nazajutrz, tuż po kolejnej porannej obserwacji Artura. Był to pierwszy dzień pięknej pogody po dwutygodniowej wczesnojesiennej słocie i tutaj upatruję głównego powodu zniknięcia tego trzmielojada. Moja wielka szkoda, bo ptak był wprost wymarzonym modelem do sesji fotograficznej. Gratuluję pięknej obserwacji i niecodziennych zdjęć!
30.09.2008 15:06:05Niesamowita sprawa, szkoda, że nie zabawil dłużej, gnałbym szybko do Wa-wy ;-)
30.09.2008 16:00:56Darku, myślałem, że tylko ja i Czarli jesteśmy skłonni pojechać przez całą Polskę po parę zdjęć jakiegoś ptaszka, ale na szczęście jest jeszcze kilku innych takich wariatów jak my:)
1.10.2008 14:45:18Jak widać świrów nie brakuje ;-) w ten weekend jade przez pół Polski na bielika, dla trzmielojada przejechałbym dwa razy tyle ;-)
1.10.2008 23:13:55Nie dziwię się, w końcu bielików na kopy wszędzie i... na mięso, a trzmielojada nic z tych rzeczy:)))
7.10.2008 15:42:54No ładnie! To ja tu z wózkiem przeczesuję widawskie wały, łąki i pola. I z drapoli tylko pustułki i myszołowy widuję. Trzmielojada nigdy nie widziałam a ten sobie po warszawskim parku spaceruje! :D