Obrazki z życia ptaków w zimie ...mysikrólik i strzyżyk

Spodobała się Państwu opowieść Jana Bogumiła Sokołowskiego o krzyżodziobie, postanowiłam więc zajrzeć do książeczki „Obrazki z życia ptaków w zimie” ponownie i zacytować z niej refleksje tego autora na temat mysikrólika i strzyżyka. Przypominam, że książeczka została wydana w 1933 r. we Lwowie (nakładem Państwowego Wydawnictwa Książek Szkolnych)  a język oryginału – pozostawiam, bez najmniejszej zmiany.

„6. Mysikrólik i strzyżyk.

(…) U nas są właściwie dwa gatunki ptaszków, które lud nazywa mysikrólikami, chociaż nazwa ta przysługuje jedynie jednemu z nich. Prawdziwy mysikrólik jest to ptaszek maleńki, najmniejszy ze wszystkich naszych ptaków, bo waży tylko 5 gramów, to jest tyle, ile jedna jagódka czereśni. Ma on barwę oliwkowo-szarą z odcieniem zielonym na grzbiecie, a największą jego ozdobą jest podłużna pręga, przechodząca przez środek głowy, koloru pomarańczowego. Pręga ta przypomina złotą koronę, zwłaszcza gdy ptaszek nastroszy czub. Pręga ta nadała ptaszkowi nazwę mysikrólika. Natomiast niesłusznie nazywa się innego ptaszka również mysikrólikiem, mianowicie strzyżyka. Coprawda strzyżyk niewiele jest większy od mysikrólika, ale różni się od niego upierzeniem i kształtem ciała. Jest on cały bronzowy, bez „złotej korony” na głowie, o krótkiej postaci, i prawie stale nosi ogonek zadarty w górę. Mysikrólika widzimy wysoko w koronach drzew, podczas gdy strzyżyk trzyma się nisko w krzewach lub tuż nad ziemią i wchodzi nawet w nory królicze lub pod korzenie drzew.

 Mysikrólik Regulus regulus fot. Mateusz Matysiak

Fot. Mysikrólik jesienią (fot. Mateusz Matysiak)

Jeżeli podczas wysokich śniegów i mrozów wejdziemy do gęstego lasu szpilkowego, zdarzyć się może łatwo, że pośród zupełnej ciszy usłyszymy nagle wesoły głosik ptaszków, jakoby szept i delikatne trele. Gdy podniesiemy oczy w stronę koron drzew, ujrzymy całe stadko maleńkich i niezmiernie ruchliwych ptaszków; są to mysikróliki. Zdumienie może nas ogarnąć na widok wesołości tych maleństw, które nie obawiają się zimy, groźnej dla ptaków tak dużych jak kuropatwy i bażanty.

Mysikrólik żywi się w zimie przeważnie jajkami owadów, ukrytemi w szczelinach kory i w kątach gałęzi, a dzięki bystrości swych oczek i delikatności dzióbka potrafi dostrzec i wyciągnąć z szczelinki nawet najlepiej ukryte jajeczko. (…) musi się starać i śpieszyć, aby podczas bardzo krótkiego dnia zimowego znaleźć odpowiednią ilość pokarmu, która mogłaby mu starczyć na całą dobę.

Strzyżyk Troglodytes troglodytes fot. Mateusz Matysiak

Fot. Zimowy strzyżyk sfotografowany 02. stycznia 2009 r. na falochronie w Helu (fot. Mateusz Matysiak)

Najdziwniejszą jest jednak wytrzymałość tego ptaszka na mrozy. Na noc nie kryje się w dziuple drzew, jak to czynią z reguły sikorki i dzięcioły, lecz całą, długą noc od trzeciej popołudniu aż do dziewiątej rano siedzi na gałązce. Jak ta kruszynka, posiadająca serce wielkości zaledwie groszka, nie zamarznie przez tyle godzin przy mrozie -250 i potrafi utrzymać ciepłotę krwi niezmiennie przy +40o, wydaje się nawet przyrodnikom zupełnie niezrozumiałe. (…) Jest to jedna z tajemnic przyrody, na które dotychczas niema wytłumaczenia.”.

Opowiastka została zilustrowana przez samego Autora rysuneczkiem obu ptaszków. Jednak o strzyżyku nie możemy się z niej wiele dowiedzieć. Jan B. Sokołowski zafascynowany był wyraźnie ruchliwym i maleńkim, a odpornym na bardzo niską temperaturę, mysikrólikiem. Strzyżyk, którego ja lubię i podziwiam za odwagę i buńczuczną postawę, nie odznacza się widocznie cechami, które wskazywałyby na jego wyjątkowość. No, nie wiem …

Może Państwo mają własne ciekawe obserwacje tych ptaszków i zechcieliby się z nami podzielić? Może jakiś komentarz do charakterystyki mysikrólika w wydaniu Jana B. Sokołowskiego? Wygląda na to, że zachowanie (ruchliwość) i sposób bycia oraz żerowania mysikrólika, nie zmieniły się zasadniczo w ciągu minionych 70 lat. Czy może jednak jest inaczej?

Przeczytała: Hanna Żelichowska
Zdjęcia: Mateusz Matysiak

Komentarze

AwatarStefan
Marcin Stefańczyk

6.02.2010 10:30:09Ładne fotki w artykule. Mateusz, ile Ty juz gatunkow sfociles??? :-)

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

6.02.2010 11:11:59Dziękuję Mateuszu za piękne zdjęcia do tego tekstu :)).

Awatarandsulej
Andrzej Sulej

6.02.2010 23:31:39Na pochwałę strzyżyka napisać można z pewnością: w maleńkiej piersi - wielki głos!

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

6.02.2010 23:34:39Tak, prawda! A jak potrafi krzyczeć na kota! nieustraszony i bardzo głośny :))

Awatarkarolinka
Karolina Janasik

9.02.2010 0:15:56Dziękuję Haniu za dodanie tekstu.Już wiem skąd się wzięła dziwna nazwa "mysikrólik". Myślałam,że żywią się one nasionami szyszek.Obserwowałam jak zawisają w powietrzu, jak kolibry, przy szyszkach sosen.A ich głosiki jak dzwoneczki w ciszy lasu... A co do strzyżyka to zbyt krótko mi się pokazywał.A nie wiedziałam,że taki waleczny!

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

9.02.2010 10:12:34Cieszę się razem z Wami, czytając te teksty i razem z Wami odkrywam kolejne cechy ptaków, o których nie wiedziałam. Pozdrawiam :))

AwatarMatys
Mateusz Matysiak

16.02.2010 20:23:04Hania: to ja dziękuję za dodanie ciekawego artykułu.
Marcin: no na szczęście kilku jeszcze nie sfotografowałem;)

Nie wiem czy wiecie, że mysikróliki, prócz owadów, zjadają także nasiona np. świerków.
Co do jego wytrzymałości w mroźną zimę, owszem, przy jego mikrej wadze ta odporność jest nieproporcjonalnie wręcz ogromna, ale niestety w ciężkie zimy ginie wiele mysikrólików:(

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

16.02.2010 21:01:58Tak, na pewno po tej zimie też będą spore straty, bo i mrozy ogromne były, i tego śniegu tyle, ciężkiego - trudno dokopać się do jakiegokolwiek pożywienia.
Pozdrawiam wszystkich :))

AwatarJOZIA122
Józefa Wawrzaszek

19.02.2010 17:48:51Jeżeli chodzi o strzyżyka, to z moich obserwacji wiem że zimą do jego meni można zliczyć motyle. Przyłapałam go na gorącym uczynku. Kiedyś korzystając z otwartej piwnicy wślizgnął się, a po chwili jak gdyby nigdy nic wyszedł z motylem w dziobku, schował się w tui i ze śpiącego motyla tylko skrzydła zostały.Zaciekawiona zaczęłam go obserwować, okazało się że zadomowił się na strychu i tam ucztował w najlepsze. Od paru dni nie widzę go nie wiem czy skończyły się zapasy u mnie czy miał dosyć. mojej obecności.Hania bardzo pouczająca opowieść, warto przytaczać takie ciekawostki.

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

19.02.2010 20:40:09Tak Józia, staram się dzielić z Wami tym, co czytam ciekawego ...

AwatarJOZIA122
Józefa Wawrzaszek

19.02.2010 22:56:45Jan Sokołowski wo gule bardzo ciekawie opisuje zachowanie naszych rodzimych ptaków.Jego pomnikowe dzieło " Ptaki ziem polskich" jest godne polecenia. Ciekawostki zawarte w tych tomach są bardzo pouczające.

Dodaj komentarz

Dostęp do tej części strony wymaga zalogowania.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się »