W Poznaniu straż miejska stwierdziła 50 martwych gołębi miejskich, w których organizmach stwierdzono silną truciznę chemiczną. Policja wszczęła śledztwo w celu wyjaśnienia, w jaki sposób doszło do zatrucia tak dużej liczby ptaków.
O sprawie poinformował lokalny oddział "Gazety Wyborczej" z Poznania. Martwe ptaki znaleziono na rogu ulic Garbary i Wodnej. Straż miejską zaalarmowali przechodnie, przerażeni widokiem ptaków spadających na chodnik i ulicę. Zawiadomiony Inspektorat Weterynarii po przebadaniu zwłok gołębi stwierdził, że bezpośrednią przyczyną śmierci była mieszanka fosforków glinu i wapnia - związków chemicznych wchodzących w skład m.in. trutek na szczury.
Jak podkreśla Samuel Odrzykoski z Poznańskiej Grupy Lokalnej OTOP, to nie pierwszy przypadek, gdy gołębie padają ofiarami ludzkiej agresji. Zaznacza, że skażona karma stanowi również poważne niebezpieczeństwo dla innych gatunków korzystających z pożywienia dostarczanego przez ludzi.
[Na podstawie www.poznan.gazeta.pl]
Antoni Marczewski
6.02.2010 7:41:46Poznań rzeczywiście nie jest miastem przyjaznym dla gołębi. Kilka razy, gdy obserwowałem w mieście ptaki, ludzie podchodzili i pytali: "skoro interesuje się pan ptakami, to może poradzi mi pan jak wytruć gołębie?" Tłumaczyłem, że nie jestem "deornityzatorem", aby doradzać w takich kwestiach. Najczęstrza argumentacja jest taka, że "gołębie brudzą". Moim zdaniem bardziej "brudzą" ludzie. Więc miłośnikom poznańskiego porzadku sugerowałbym zacząć od korzystana z koszy na śmieci a nie od trucia ptaków.
11.02.2010 20:14:10Dobrze, Marcinie! Ludzie są czasami bezmyślni i okrutni.
A gołębie, chociaż są bardzo ładne i mądrze patrzą, to rzeczywiście - pozostawiają wybitnie nieprzyjemne odchody i przewracają, niszcząc wszystko, co napotkają na swojej drodze. No, ale trudno je za to winić ... Masa i przemiana materii oraz skład żywności = efekt. Na pewno trucie gołębi nie jest żadnym rozwiązaniem ...
16.02.2010 14:28:19Owszem jest ! Gołab miejski nie jest dzikim ptakiem tylko zdziczała krzyżówką wielu golębi chodowlanych i gołębia skalnego, jego nadmierna liczba spowodowana jest głupotą ludzką, nie trzeba ich zabijać wystarczy karać mandatami za ich dokarmianie, każdego i to wysokimi.
Populacja odrazu sie unormoje.
Że nie wspomnie o tym iż gołąb miejski jest nosicielem pasożytów i chorób które zagrażają innym ptakom jak i ludziom czy innym ssakom. Jesli nie wierzyćie sprawdzcie w słowniku takie chasła jak : Rzęsistkowica, Aspergiloza,Grzybniak kropidlakowy, Aspergiloza inwazyjna, Ornitoza i baaaaaardzo dużo innych ŚMIERTELNYCH CHORÓB
16.02.2010 16:33:53Panie wonzpolski, trucie gołębi nie jest żadnym rozwiązaniem - to powtarzam.
Jeśli gołębie są szkodliwe i jest ich za dużo, to - jak sam Pan tu wskazał - metodą na zmniejszenie populacji jest ich niedokarmianie. Może i poprzez mandaty ...
Trucie jest niehumanitarne, niewychowawcze wobec dzieci i w efekcie bardzo ryzykowne, bo zatruć się może przy okazji niejeden piękny, pożyteczny, może i rzadki ptak. Również - zwierzęta.
17.02.2010 1:07:32To ja trochę na wesoło
http://www.youtube.com/watch?v=jEjUAnPc2VA
17.02.2010 11:38:04Jacku, brawo! Świetny filmik. Najpierw chciałam skonstatować: nie zadzieraj z gołębiami, ale potem - okazało się, że "przyszła kryska na matyska", czy jakoś tak. Skoro niepowaznie, to ja też ...
17.02.2010 12:21:39Artykuł Antoniego i komentarze pod nim traktuje bardzo poważnie, ale filmik mi się tak spodobał , że go zamieściłem tutaj, bo nikt przecież nie może zarzucić braku treści merytorycznej :)
17.02.2010 12:33:47No, skądże - filmik jest o dylematach dokarmiania gołębia ...