29.01.2012 23:56:33bardzo subtelnie i delikatnie wyszła na tym ujęciu :)
29.01.2012 23:58:34Doskonale.
30.01.2012 7:12:22Ciekawie na tym iglaku wyszło+++
30.01.2012 11:37:03absolutne
30.01.2012 13:29:44Mateuszu, przypominasz wyrafinowanego kochanka.co to przychodzi z bukietem róż,szampanem,pięknymi słowami...Rozdasz trochę prezentów, rozkochasz i...znikasz !
I jak ta sowa patrzysz z ukrycia jednym okiem na efekty swoich działań. A te rozkochane...czekają, wróci, nie wróci..? I obiecują sobie: to już koniec. A Ty nagle...jesteś ! I znów to samo, kwiaty... Niektóre znużone milczą pokornie...Ech Mateuszu - nudy z Tobą nie zaznasz ! ;)) Pozdrawiam
30.01.2012 16:51:19No dobra ,ale co z tą kolacją... ? Bo mi jakoś końca tej opowieści brakuje;)
30.01.2012 17:11:34Czekałem na to pytanie. Marku, odpowiedź jest tylko dla cierpliwych, ja też staram się być cierpliwy i wyczekać "uralową" kolację, tak, jak w ubiegłym roku wyczekałem śniadanie:)
18.02.2012 7:45:44Ada prawdziwa miłość wnika przez to właśnie zranienie tęsknoty za umiłowanym.
