Galeria
Brodziec pławny - PIERWSZY...

Poprzednie zdjęcia
Następne zdjęcia
Brodziec pławny - PIERWSZY...
ObserwacjaGaleria autorska
  • Tytuł Brodziec pławny - PIERWSZY...
  • Gatunek brodziec pławny - Tringa stagnatilis 
  • Zdjęcie dokumentacyjne
  • Data 31.07.2010 
  • Miejsce Łapy, osadniki nieczynnej cukrowni, dolina Narwii 
  • Opis Pierwszy z dwóch brodźców pławnych obserwowanych w Łapach... 
  • Autor Mateusz Matysiak 
  • Sprzęt, ustawienia Canon 
  • Data dodania 3.08.2010 3:01:21
  • Komentarzy 10

Komentarze

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

3.08.2010 11:15:50Niezwykłą kolorystykę uzyskałeś na tym zdjęciu! Może zharmonizowanie kolorów byłoby jeszcze doskonalsze, gdyby ściąć 1 cm góry? Tak mi sie wydaje. Byłoby wąsko, panoramicznie i zagrałoby z wyciągniętą w biegu, postawą ptaka. Oryginalne - zima w lecie.
Czy woda w tych osadnikach jest słodka?

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

3.08.2010 11:16:54Prawda, to zdjęcie do "obserwacji". Nie mają znaczenia szczegóły techniczne. Ale napisałam komentarz, bo niezależnie od celu, zdjęcie bardzo ciekawe ... :))

AwatarMatys
Mateusz Matysiak

3.08.2010 11:40:43Dziękuję Haniu. Choć zdjęcia brodźców pławnych zamieściłem przede wszystkim w celach edukacyjno-faunistycznych, a nie fotograficznych, są to jednak zdjęcia opracowane po mojemu, czyli nie "na odwal się":) Ta linia brzegu błota na górze jest zamierzona i celowo ją zostawiłem z pasem szarości. Bez tego szczegółu zdjęcie wydawało mi się zbyt nudne.
Ale wróćmy do konkretów: zbiornik jest dawnym osadnikiem osadów po myciu buraków w zamkniętej 2 lata temu cukrowni w Łapach, oczywiście buraki były zapewne myte słodką wodą:) Teraz ten zbiornik jest osuszany, w jakim celu nie wiem? Może w celu wydobycia osadów?

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

3.08.2010 14:22:19Dziękuję Mateuszu. Miałam na myśli wodę dosłownie słodką (z cukrem), ale tu już wyjaśniłeś, że myte były buraki a nie np. kadzie po melasie (czy jak to się tam nazywa w procesie produkcyjnym cukru).

AwatarMatys
Mateusz Matysiak

3.08.2010 14:36:01Haniu, myślę, że do tych osadników trafiało wszystko z produkcji cukru. Ale to już przeszłość i teraz dosłownie widać w Łapach ten marazm... snujący się po ulicach swoim tempem ludzie bez szczególnego zajęcia i zacięcia i miasto z jednym barem z pizzą, która nie nadaje się do jedzenia:(

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

3.08.2010 14:53:34Współczuję! tym którzy tam mieszkają i gościom, odwiedzającym Łapy ... Nie raz widywałam takie miejsca w Polsce i zawsze się zastanawiałam, dlaczego tak mało ludzie mają inicjatywy i pomysłów na życie? Mnie się wydaje, że wszędzie, wciąż jest wiele do zrobienia - każde miasteczko, wieś, okolica ma swoją historię i walory, którymi może zachęcać do odwiedzin, a stąd tylko krok do rozwoju hotelików, barów, kawiarni, usług turystycznych, drobnej przedsiębiorczości, doradztwa, budowy infrastruktury, upiększania itp., itd. No, ale to nie miejsce na takie przemyślenia ...;)

AwatarMatys
Mateusz Matysiak

3.08.2010 15:01:01Nie tyle miałem na myśli bezczynność mieszkańców, co ich zgubny los na skutek prywatyzacji w Polsce prężnych i bogatych zakładów, jak tej - podobno jednej z największych w Europie cukrowni - prywatyzacji tylko po to, żeby strwonić konkurencyjny majątek! Nóż w kieszeni mam otwarty...

Awatarnieudacza
Marcin Perkowski

3.08.2010 15:58:18gratuluję wam tych brodźców, szkoda, że mi nie podeszły. tylko czy bym je odróżnił od łęczaków? ;-)

AwatarMichał Kucharski
Michał Kucharski

3.08.2010 22:24:39Czy te osadniki są ogólnodostępne?

AwatarMatys
Mateusz Matysiak

3.08.2010 23:14:27Gdyby zakład był czynny z całą pewnością nie byłyby dostępne bez uzgodnienia z kierownictwem zakładu, bo stanowią część ich terenu i niejako cześć ich cyklu technologicznego. A tymczasem cukrownia zamknięta jest od 2 lat. Myślę, że złamaliśmy zakaz za cichym przyzwoleniem zarządcy tego terenu.
PS. Marcinie, a przecież mówiłem, żeby razem usiąść wtedy...

Dodaj komentarz

Dostęp do tej części strony wymaga zalogowania.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się »