Galeria
Młodziak

Poprzednie zdjęcia
Następne zdjęcia
Młodziak
Galeria autorska
  • Tytuł Młodziak
  • Gatunek dzięcioł duży - Dendrocopos major 
  • Data 29.05.2009 
  • Miejsce Sopot 
  • Opis Podczas robienia "rekonesansu" w okolicznych lasach dotarłem w dziewicze dla mnie tereny (można powiedzieć, że trochę pobłądziłem). W pewnym momencie leśną ciszę zaczęło "mącić" głośne skomlenie - okazało się, że nieopodal znajdowała się dziupla dzięcioła i młode cały czas "trajkotały". Postanowiłem chwilę popatrzeć na młodziaki - zwłaszcza, że jeden co chwila wychylał się z dziupli. A po chwili wyleciał z niej zaledwie kilka metrów ode mnie i kompletnie nic sobie nie robił z mojej obecności. Zaczął się wspinać na pobliskie drzewo, ja popstrykałem mu trochę zdjęć, a potem oddaliłem się żeby nie przeszkadzać rodzicom w odchowywaniu młodzieży. Co ciekawe w drzewie znajdowało się kilka dziupli - jedna na wysokości 1,5 metra. 
  • Autor Piotr Kendzierski 
  • Sprzęt, ustawienia 30D + 100-300/4 
  • Data dodania 9.02.2010 7:51:23
  • Komentarzy 6

Komentarze

Awatarssswora
Sylwia Bieniek

9.02.2010 9:02:04niewątpliwie warto czasem zabłądzić.... byleby się odnaleźć

AwatarDariusz Adamkiewicz
Dariusz Adamkiewicz

9.02.2010 9:18:20Zdjecie jest dobre (może jedynie warto było dać pion), jednak muszę napisać, że nie powinno się fotografować w takich okolicznościach.

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

9.02.2010 10:41:53Maluchy jeszcze strachu przed ludźmi nie odczuwają, przynajmniej nie aż tak, jak w stadium dorosłości ...Przyjemne zdjęcie, ale z historyjką - lepsze :)

AwatarDariusz Adamkiewicz
Dariusz Adamkiewicz

9.02.2010 10:47:38Hanna, nie chodzi o strach maluchow, ale o strach dorosłych ptakow, ktore w takiej sytuacji na pewno sie wystarsza i nie przyniosa maluchom jedzenie przez pewnien czas. W skrajnych sytuacjach moze dojsc nawet do porzucenia lęgu. Nie powinno się też opisywać takich sytuacji by nie zachęcać innych do tego typu doświadczeń i zdjęć.

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

9.02.2010 10:59:56Acha, rozumiem teraz, wyszło że napisałam komentarz do Twojego wpisu, Dariuszu. Ale ja swoją uwagę napisałam w związku ze zdaniem z historyjki Piotra: "A po chwili wyleciał z niej zaledwie kilka metrów ode mnie i kompletnie nic sobie nie robił z mojej obecności.". To było o dzięciolim podlocie ...
Co do zachowań rodziców, to tak - masz rację. Tak mogłoby się zdarzyć ....

Awatarcomatus
Piotr Kendzierski

9.02.2010 18:54:17Darku, wiem, że nie powinno się fotografować przy gnieździe. Dlatego celowo nie dążę do takich sytuacji. Tutaj po prostu byłem wręcz zaniepokojony głośnym skomleniem ptaków - dopiero jak udało mi się zlokalizować skąd dochodzą odgłosy okazało się, że pisklaki siedzą wygodnie w gnieździe (bo podejrzewałem różne sytuacje [wychodzą wszelkie braki w tematyce]). W tym miejscu byłem dosłownie kilka minut i oddaliłem się z tego miejsca z tych powodów, o których piszesz. Swoją drogą to że pobłądziłem w lesie nie znaczy, że było to jakiś bardzo dziki zakątek. Zaraz koło drzewa z dziuplą biegła dość mocno wydeptana ścieżka, dlatego podejrzewałem, że obecność człowieka nie była obca tym ptakom.
Zrobiłem kilka zdjęć, odszedłem i wróciłem w to miejsce dopiero po jakichś 3 tygodniach, kiedy miałem pewność, ze ptaków już nie będzie (przynajmniej w dziupli, którą miałem nieopodal domu - a ona była jakieś 20 metrów od bloku mieszkalnego - panował już wtedy spokój).

Dodaj komentarz

Dostęp do tej części strony wymaga zalogowania.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się »
16