Galeria
Opowieść o łyskach

Poprzednie zdjęcia
Następne zdjęcia
Opowieść o łyskach
Galeria autorska
  • Tytuł Opowieść o łyskach
  • Gatunek łyska - Fulica atra 
  • Data 9.03.2010 
  • Miejsce Warszawa 
  • Opis Rozpoczynając opowieści o łyskach .... 
  • Autor Łukasz Bożycki 
  • Sprzęt, ustawienia Nikon D80 + nikkor 70-300mm + wizjer kątowy 
  • Data dodania 9.03.2010 15:34:20
  • Komentarzy 24

Komentarze

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

9.03.2010 19:44:00No, ja nie mogę!!! Trudno - bez obrazy ... i proszę - bez złośliwych komentarzy wobec mnie - niech mi ktoś zupełnie poważnie i jeśli się da, rzeczowo napisze, dlaczego to zdjęcie jest takie świetne i co się Wam w nim tak podoba?
Chciałabym przynajmniej móc przefiltrować swój gust... Na razie ja tych pomarańczowych i różowych ujęć nie trawię, nie rozumiem, nie doceniam ... :((
Z góry serdecznie dziękuję :))

AwatarMatys
Mateusz Matysiak

9.03.2010 20:31:16Haniu, ale przecież o gustach się nie dyskutuje;) Zwłaszcza, gdy chodzi o zdjęcia artystyczne. Ja np. nabijam się z niektórych (zaznaczam - niektórych) obrazów Vincenta van Gogha, bo wyglądają jak namalowane przez "debila bez siódmej klepki" ...a jednak.

Awatardonjacek
Jacek Doniec

9.03.2010 20:31:26U mnie np. Haniu takie zdjęcie bardzo działa na wyobraźnię.Potrafie sobie wyobrazić wiele(nierealistycznych)sytuacji, w których to zdjęcie mogłoby być zrobione.Co byś powiedziała na pożar w nocy ?,łyska w piekielnym kotle?, albo normalniej baśniowo,tak jak zaczął autor:)Poza tym, dla mnie przynajmniej , bardzo trudno jest uzyskać taki blask, przy tych brązach w górnych rogach.A poza tym lubię fotografować pod słońce.

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

9.03.2010 21:15:49Jacku, no widzę, że masz wyraziste zdanie o tym zdjęciu, porusza ono struny Twojej wyobraźni, pozwala Ci snuć bajkowe wersje wydarzeń ... Przynajmniej troszeczkę Cię rozumiem, dzięki temu co napisałeś i przyznaję, że jest to nieco uzasadnione spojrzenie... Nadal nie zmieniam swojego zdania, ale doceniam sposób myślenia :))

Mateuszu, to prawda, że o gustach się nie dyskutuje i wcale nie o to mi chodziło ...
Chciałam usłyszeć/zobaczyć napisane - CO JEST CIEKAWEGO W TAKIM ZDJĘCIU, które Ty np. uważasz "za zdjęcie artystyczne". Jeśli to tylko odbiór emocjonalny, wzrokowe doznanie estetyczne - to też zgoda. Ale - Ty mnie po prostu zbyłeś ;(
A ja nadal pytam - dlaczego Wam się to podoba? Zwyczajnie - pytam, dociekliwa taka bestia jestem ...
Jeśli nikt mi nie odpowie, pomijając miłą reakcję Jacka, to trudno... Być może zapytam przy kolejnym zdjęciu, a może - nie ... Nieważne, może to całkiem nieważne ... ot, o gustach nie rozmawiamy :((
Ale my kobiety, rozmawiamy! O wszystkim!!!!

AwatarRoman Kubów
Roman Kubów

9.03.2010 21:23:55Każdy szuka w w dowolnej formie obrazu samego siebie... U mnie takie zdjęcia skłaniają do postawienia znaku zapytania a potem trzech kropek . Piękne ujęcie Łukaszu.

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

9.03.2010 21:26:36Dobre - Romanie, filozoficzne ... :)

Awatarchemik
Krzysztof Krahel

9.03.2010 21:30:19Każdy ma prawo do własnego osądu. To zdjęcie ma "klimat", daje do myślenia. Wygląda tak, jakby ptak pływał po gotującej się wodzie. Te zestawienie barw tylko wzmacnia ten opis. Oczywiście ktoś inny może dopowiedzieć sobie własne spostrzeżenia, odczucia. I nie zawsze musi się mu to podobać. Jak już napisał/powiedział Mateusz: o gustach się nie dyskutuje ;)

AwatarRoman Kubów
Roman Kubów

9.03.2010 21:35:02Fajnie wydobyć ze zdjęcia to co w danej chwili jest nam potrzebne. Dzisiaj do mnie przemawia pytanie : co dalej ze mną, w którą udać się stronę...?

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

9.03.2010 21:48:04Podoba mi się myśl, że zdjęcie odkrywa nas samych, odzwierciedla nasze tęsknoty, potrzebę poszukiwanie własnej drogi, miejsca w życiu, że pokazuje wnętrze człowieka. Łukasz zrobił wiele zdjęć w takiej tonacji .... na jego zdjęciach są "pożary",tła i pierwszego planu, ptaki "toną" w oparach i mgłach, "gotują się" w ukropie, snują się tajemnicze refleksy.
Wiecie, w moim przekonaniu, taka wiwisekcja obrazu czyni go bardziej atrakcyjnym i bliższym ...

Awatarssswora
Sylwia Bieniek

9.03.2010 22:28:07Rozmywam się w czerwieni wschodów i zachodów słońca
Ulotność wczorajszego dnia rozmywa się za mną
Nie wiedząc dokąd zdążam zatrzymuje bieg istnienia
Na moment, na chwilę …
W stadzie moich pobratymców idę sam
Na spotkanie z rzeczywistości wycinkiem
Którego i tak nie mogę ogarnąć…

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

9.03.2010 22:42:41:)) :))

Awatargabriel48
Gabriel Lewandowski

10.03.2010 0:30:31Cudna fotka-gratuluję!

AwatarŁukasz B.
Łukasz Bożycki

10.03.2010 10:37:24Dziękuję bardzo za uznanie ;)
Haniu...
Dlaczego tak podoba mi się to zdjęcie? Otóż nie podoba mi się bardzo, podoba się w sposób umiarkowany. Zabrakło w nim kilku elementów kompozycyjnych. Umieściłem je w kolejnych ujęciach. To zdjęcie rozpoczyna opowieści o łyskach - jest okładką do (mam nadzieję że będzie mi się chciało) diaporamy która siedzi w mojej głowie :).
Ale rozumiem że Twoje pytanie nie dotyczy kompozycji a bardziej wyrazu artystycznego. Jako autor czuję się wezwany pod tablicę ;/ więc.
1) Wszystko to o czym napisali już moi przedmówcy.
2) Ptaki to nie ludzie - a co za tym idzie cały gatunek ma raczej jeden wyraz "twarzy" jedne stateczne emocje. Dobre zdjęcie to zdjęcie w którym jest opowieść, zdjęcie które opowiada Ci historię, budzi emocje. Zdjęcie do którego nie potrzeba opowieści - napisanej. A jeśli ptaki nie mają indywidualnego osobniczego wyrazu "twarzy" to jak przekazać emocje, jak pokazać historię. Czy każdy osobnik z danego gatunku przeżywa to samo? Możemy się ratować na dwa sposoby. Pierwszy przyłapanie ptaka w ruchu: przy jedzeniu, w locie, przy skakaniu, przy śpiewaniu, przy bójce, przy sexie - wówczas historia zdjęcia jest niemal oczywista. Druga opcja to umieszczenie statecznego ptaka w niezwyklej scenerii która opowiada historię. (Gdybym miał kasę na 500mm nikkora pewnie bym opowiadał ruchem :) ) Póki co staram się poprzez swoje zdjęcia wpływać na emocje odbiorców. Myślę, patrząc na komentarze, że mi się to udaje - ludzie widzą historię, odbierają cześć moich zdjęć emocjami.

AwatarŁukasz B.
Łukasz Bożycki

10.03.2010 10:42:173) biały kruk - nie jest tak wartościowy i pożądany dlatego że jest krukiem. Jest białym krukiem i właśnie to czyni jego wartość. Jak wejdziesz choćby tutaj na stronie Mateusza do foto-atlasu to zobaczysz, że łyska została tutaj już sfotografowana z każdej strony, na innych stronach jakby poszukać to zobaczysz Haniu, że już niemal w każdej pozie. Nie chcę być kolejnym krukiem, chcę być przynajmniej szarym krukiem - próżne byłoby aspirowanie do miana białego kurka :)

AwatarŁukasz B.
Łukasz Bożycki

10.03.2010 10:50:054) odnośnie tego konkretnego ujęcia - Zdjęcie robi:
- tło które zdaje się być być bardzo gorące, nie mal parujące z tego gorąca ( a było -10 st. )
- odcienie kolorów, odcieni tła i przejścia pomiędzy nimi
- ustawienie łyski w kadrze - gdybyś Haniu ( mam nadzieję, że mimo mojego młodego wieku mogę się tak zwracać?) miła to ujęcie bez łyski i ktoś by Cie poprosił abyś wstawiła tutaj łyskę to pionowa linia oparów i pozioma jasna linia oparów tworzą jasne przecięcie w którym jest idealne miejsce dla czarnej łyski - dopasowanie kompozycyjne.
- zarys głowy i oczywiście prześwitujące dziurki nosa :)

AwatarŁukasz B.
Łukasz Bożycki

10.03.2010 10:57:075) aby docenić - bardzo często , a w moim przypadku każde poczęte pomarańczowe ujęcie zostaje wykonane w pierwszych sekundach padającego słońca. Oznacza to, że autor musiał wstać kilkadziesiąt dobrych minut przed wschodem słońca , dojechać na miejsce przed wschodem, przygotować się do ujęć i na koniec wykorzystać te dosłownie kilka minut ( tutaj myślę że około 15min - sprawdzę jak wrócę do domu) po pierwszych promykach słońca.
W tym konkretnym przypadku było:
-10 stopni, ręce mi tak zmarzły że już nie czułem zimna a tylko i wyłącznie potężny ból i do tej pory opuszki palców mam jakieś takie dziwne mniej czułe na dotyk :/
Zmierzam do tego, że każde pomarańczowe zdjęcie, Haniu, kryje za sobą pewne mniejsze lub większe wyrzeczenia ze strony autora, które ja osobiście zawsze doceniam. :D

AwatarŁukasz B.
Łukasz Bożycki

10.03.2010 10:59:34Rozpisałem się jak bym był wielkim znawcą fotografii i sztuki a oczywiście tak nie jest ;p Jak bym się gdzieś mijał z prawdą to poproszę o naprostowane - młody organizm jeszcze da się naprostować :D

Pozdrawiam z nadzieją, że w sposób wyczerpujący odpowiedziałem i mogę wrócić spod tablicy do ławki :D

AwatarŁukasz B.
Łukasz Bożycki

10.03.2010 11:18:53Sylwio czy mogę użyć Twojego wiersza jako komentarz do zdjęć na innych forach i ewentualnie w diaporamie? Czy możesz mi podać namiar jakiś na siebie to byśmy porozmawiali?

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

10.03.2010 11:43:04Dziękuję Łukaszu. Jest mi bardzo, bardzo przyjemnie i doceniam też tak bardzo, jak tylko potrafię, Twoją wypowiedź na temat Twojego zdjęcia i innych pomarańczowych, których masz już dużo. Piszesz nieomalże z czułością o wszystkich szczegółach estetycznych i technicznych i - co nie mniej ważne - o okolicznościach wykonywania takich ujęć. Tu, warunki klimatyczno-wizualne były wyjątkowe!
Jest mi przyjemnie, bo mogę się czegoś od Ciebie (i kilku innych osób, które się tutaj wypowiadały) nauczyć, lepiej zrozumieć bogaty świat fotografii przyrodniczej. Nie mam takich głębokich i wielostronnych doświadczeń, o czym już kiedyś w galerii BW wspominałam. Trudno, nie można wszystkiego w życiu ....
Nie raz zadaję tyle dociekliwych (ale zawsze przyjaznych) pytań o wartości estetyczne, klimat, warunki, sytuację i wprost domagam się dodatkowego opisu kontekstu powstania zdjęcia. Chcę zrozumieć, jestem otwarta na nowe koncepcje i pomysły. Młodzi ludzie wnoszą tyle świeżości do starych, często już nudnych poglądów, nie pasujących do świata, który się zmienia i ewoluuje. Lubię nowości ...
Czasami sama nie wiem, czy tak się objawia tylko moja pasja fotograficzna czy też zawsze obecna, skłonność do poszukiwania motywów ludzkich działań i zachowań ... ale to temat nie na dzisiaj i nie tutaj.
Dziękuję za wyjaśnienia Łukaszu, bo dużo więcej zrozumiałam. I chociaż nadal nie jestem amatorem tego typu wizji ptaków/przyrody, to doceniam teraz wysiłki fotografa i jego poświecenie a dodatkowo - mogę zobaczyć na zdjęciu to, czego w ogóle kiedyś nie dostrzegałam.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę szybkiego i możliwie bezbolesnego, zrealizowania pomysłów fotograficznych, jakie dojrzewają w Twojej głowie. :))

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

10.03.2010 11:51:52Z jednym fragmentem Twojej wypowiedzi nie mogę się zupełnie zgodzić, a chodzi o stwierdzenie, że "Ptaki to nie ludzie - a co za tym idzie cały gatunek ma raczej jeden wyraz "twarzy" jedne stateczne emocje.".
Fotografuję ptaki, zwłaszcza te najbliżej nas - miejskie (balkonowe, parkowe, trawnikowe, pływające w stawach publicznych itp.). Robię setki ujęć gawronów, wróbli, kawek, wron - dlaczego? Właśnie z powodu zmienności ich "twarzy", ciągle innego wyrazu oczu, postawy, ruchu dziobem, nastroszenia piór - zależnie od sytuacji, emocji (strach, zainteresowanie, złość, czułość). One nie mają statecznych emocji, ptaki są niesłychanie zmienne w swoim wyglądzie. Nie jest to oczywiście, w żaden sposób, porównywalne z ludzka mimiką i ludzkim body language. Ale, co ptak, już nie mówiąc o gatunkach, to inny wyraz oczu, inna "mimika", mnóstwo różnić.
Może nie do końca Cię zrozumiałam, może też ta kwestia wymagałaby długiego wyjaśniania, a tu - posłużyłeś się tylko pewnym skrót emmyślowym, który jestem w stanie dostrzec.

Awatarcycu55
Marta Celej

10.03.2010 22:11:14przepiękne zdjęcie ze świetnym klimatem

Awataron70
Piotr Trachta

11.03.2010 16:02:48gdybym to nazwał,wytłumaczył,opisał.....ile piękna pozostanie?....ot i cała odpowiedź na Hani pytania

AwatarHanna
Hanna Żelichowska

11.03.2010 17:54:20Nie martw się Piotrze, zostanie, jeśli - jest :)) Piękno nie znika, kiedy się o nim mówi i wyraża słowami.
Czasem może słów zabraknąć, tak bardzo jesteśmy wzruszeni i oszołomieni pięknem, ale taki stan nie trwa wiecznie. Potem - już można o swoich emocjach i odczuciach rozmawiać. A autor często potrafi dorzucić swoją cegiełkę do tych wrażeń i wyjaśnić, co mu się tak spodobało i dlaczego obraz jest taki właśnie. Wtedy, albo podoba nam się jeszcze bardziej, albo - trochę mniej ... Albo, przestajemy lubić autora, pozostając w zachwycie nad jego dziełem.
Opcji jest mnogość ... co zresztą tutaj widać. Ale dziękuję, że zabrałeś głos w tej rozmowie ... :))

Awatarchaber
Ula Frydrych

15.03.2010 16:15:04Przeczytałam. warto było.

Dodaj komentarz

Dostęp do tej części strony wymaga zalogowania.
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się »
47