28.01.2010 11:02:43Czy to ptak z hodowli?
28.01.2010 11:05:58Świetne! Możesz coś więcej napisać o okolicznościach zrobienia tej foty??? Czy to jedna ze znanych kutnowskich płomykówek? Zastanawia mnie jak ty ją zrobiłeś w takim świetle skoro to ptak nocny... Wygląda jakby była sfotografowania w tym samym miejscu i w ten sam sposób co Twoja pustułka. Na myszke??? :-) Bo nie wierze że przypadkeim usiadłaby Ci przed obiektywem najpierw pustułka a potem płomykówka :-)
28.01.2010 11:40:30- Bardzo...
dziaki
28.01.2010 11:55:35Przepiękna. Czysta przyjemność oglądać takie foto.
28.01.2010 13:24:43Marcinie przypadkom trzeba pomagać i jeśli ten sposób spiszę się dobrze w kolejnym sezonie chętnie się z nim podzielę :) a sowy to ja na balkonie hoduje :)
28.01.2010 15:10:59naprawdę suuuper
28.01.2010 19:35:29Świetne zdjęcie - technicznie super a ptak piękny - co za pióra!...
28.01.2010 19:41:04super foto
29.01.2010 9:11:42Bardzo ładny portret. Fajny słup światła pod oczami.
29.01.2010 12:37:44Myślałem że takie cuda sa tylko u Rostislava Stacha z fotolovy.cz :-) Pewnie na głos przyleciała :-)
29.01.2010 12:54:49portretowe :]
a wracając do płomyka - panie Marcinie czy to ptak z woliery?
prosze opisać w jaki sposób dzika "nocna" sowa tak pozowała.
chyba pójde jutro do ZOO i sfocę se puchacza :]
też wyjdzie - i to kompaktem za 300 zeta :P
29.01.2010 12:59:07nie chce byc jakas podejzliwy ale czemu nie ma sniegu na tym zdjeciu ? nie ma w centralnej polsce sniegu ?:)
no i faktycznie sceneria wyglada jak ta z pustulkami
czekam na troche wiecej informacji o tym zdjeciu
29.01.2010 13:08:14Łukasz Talaga, fotka została zrobiona 5 wrzesnia. Cos autor pozno pochwalil sie ta fotka :-)
29.01.2010 13:12:49faktycznie zle przeczytalem Data dodania 28.01.2010
sorry
29.01.2010 13:16:26tak sie zastanawiam czy to nie jest podopieczny Waldka Krasowskiego
podobnie jak ta pustulka ?
29.01.2010 13:19:41Ja wiem swoje koledzy wiedzą swoje i niech tak może już zostanie bo nagonka widzę straszna na biednego ptaszka :) A Waldka spokojnie możecie pytać czy to jego ptasior?:)
29.01.2010 13:23:19tak czy siak, fajnie by bylo jak bys troche rozwinal jak to zdjecie powstalo,
bo jak by nie bylo ta sowa jest ptakiem ktory raczej w dzien sie nie pokazuje, tym bardziej gdy nie jest to pora zimowa, dlatego warto by bylo cos wiecej napisac
29.01.2010 14:42:56no pewno dziki ptak, inaczej byłby zamieszczony przez autora w galerii ,,Zwierzęta niedzikie" prawda?:),
zresztą liczba pozytywnych głosów świadczy, że 49 osób ma głęboko gdzieś, gdzie robiono fotkę bo przecież jest taka urokliwa...
29.01.2010 15:25:27dzikiego ptaka też można reanimować w wolierze albo trzymać w zoo, chodzi o to aby autor zdjęcia napisał prawdę o wiarygodność obserwacji, wiarygodność fotki z "natury" - sztuki, którą fotografik uprawia.
jak już wcześniej napisałem moge aparatem z 3 krotnym zoomem zrobić fotkę w zoo.
i ciekawe jak bnapisze ze byla tam zrobiona bedziecie sie tak wszyscy podniecać!
29.01.2010 15:45:56Michale: bo pewnie te 49 osob jest przekonane ze to zdjecie w naturze, a ja jednak nie mam pewnosci, a autor nic wiecej o zdjeciu nie napisal, co moim zdaniem nie wplywa na korzysc tego zdjecia
29.01.2010 16:03:20Zdjęcie w naturze. Pozdrawiam
29.01.2010 17:43:25co by nie bylo , to zdjecie jest BDB wykonane :)
29.01.2010 18:03:45Marcin wez się i naskrob trochę bo ci spokoju nie dadzą, dla mnie foto na + !
29.01.2010 19:20:53Bardzo fajna fotka
podaj namiary gps :)
29.01.2010 20:05:52Ja dałem plusa za zdjęcie, czyli za to co widzę, nie za warunki:)
P.S. Kiedy canon 7d wszedł na rynek?
29.01.2010 20:28:45no juz dawno temu :)
29.01.2010 22:41:42Macieju a co dalbys minusa ??
fotki pustulki bardzo dobre plus za pustułke :)
30.01.2010 0:08:51nie chcialbym na sile bronic autora,ale jesli chodzi o plomykowke to wczesnie rano/popoludniu tez czasem lata,i nie sa to jakies zadkie przypadki.
30.01.2010 0:49:26Płomykówka zjadla Pustułke , albo odwrotnie , jak kto woli , wazne ze historia jjuz jest :)
30.01.2010 13:17:08marek, oczywiscie, potrafi nawet w poludnie.
30.01.2010 14:09:09Marku Sz., Piotrze T. no chyba u Was na wyspach :-)
31.01.2010 19:46:08exactly :]
1.02.2010 12:35:43fotka fajna ale moim zdaniem za bardzo zoo...logiczna
1.02.2010 12:48:11Ja dawałem plusa. I tak jak w przypadku słynnej włochatki ;) uważam, że plus się temu zdjęciu należy.
Ale uważam też, że odbiorcy należy się informacja o tym jak powstało zdjęcie jeżeli wystawia się je na publiczną krytykę i w jakiś sposób oczekuje się tym samym reakcji i oceny od widza.
Niedawno był przypadek odebrania nagrody za zdjęcie tresowanego wilka.
Proponuje, żeby Mateusz wprowadził dla chętnych funkcję odbierania przyznanych plusów ;)))))
http://news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/8470962.stm
1.02.2010 16:11:17Proponuję, żeby plusy dodawać rozważniej, wówczas nie będzie konieczności budowania dodatkowych skomplikowanych mechanizmów w galerii. Mamy dużo ważniejsze zadania do wykonania.
2.02.2010 9:33:28Jak ktoś ma nadal wątpliwości to zawsze można sprawdzić np. ogród zoologiczny w Poznaniu (centralna Polska) czy nie ma tam jakiejś znajomej płomykówki ;) Ja tam przy okazji spacerów z pociechami mam udokumentowane wszystkie ptaki z zoo w Chorzowie, więc taki numer z nimi już nie przejdzie :)
Uważam, że przy braku twardych dowodów na domniemaną manipulację prowadzenie dalszej dyskusji jest pozbawione większego sensu. Mamy stanowisko autora wobec zgłoszonych wątliwości i trudno oczekiwać, że autor będzie się dalej tłumaczyć i udowadniać swoją ,,niewinnośc". Każdy z tego może wyciągać wnioski jakie mu się podabają, ja zakładam domniemanie niewinności, ktoś inny np. zaoczne skazanie i tyle.
2.02.2010 10:08:08a ja jestem za dyskusja poniewaz w takich sytuacjach jest celowa-patrz post. Michała Rycaka (Michał pozdrówka-pamietasz sóweczke na Spiszu ;) )
2.02.2010 10:33:31Oczywiście, ale to przecież pytanie do tych wszystkich co punkty dali a nie do mnie (zdjęcia nie oceniałem, nia mam więc się czego ,,wstydzić"). Jak pisałem wcześniej być może użytkownicy nie mieli tego typu rozterek i oceniali jedynie aspekt wizualny zdjęcia (do czego mieli przecież prawo).
2.02.2010 10:36:10No proszę cenzura już działa? :) - wysłałem wiadomość a ona się nie pojawiła...
Piszę ponownie.
For jasne, że pamiętam - pozdrowienia z mroźnej Wawy!
W każdym razie chciałem napisać, że szkoda, że w takich przypadkach autorzy nabierają wody w usta i dość lakonicznie albo wcale nie odpowiadają na jakże ciekawe pytania. To co napisał Kolega mydel (kimkolwiek jest???) brzmi na tyle sensownie, że warto dyskutować dalej.
Jak dla mnie w takiej sytuacji powstaje duży niesmak bo przy tak trudnych do fotografowania gatunkach z reguły docenia się pracę włożoną w dłuuugie godziny w terenie na zrobienie tego jednego zdjęcia. A nagle okazuje się, że wcale tak trudno mogło nie być.
To tak jak z laskami z playboya na pierwszy rzut oka wyglądają ładnie ale jak się im bliżej przyjrzeć to okazuje się, że dużo w nich sztuczności a malutko tego naturalnego piękna...
2.02.2010 10:42:03Uf cenzury chyba nie ma ;) tylko coś się musiało u mnie wysypać.
Maxiu - ja dałem plusa bo uznałem, że to super zdjęcie! Tylko, że wtedy kiedy je oceniałem nie było tylu wątpliwości co do okoliczności jego powstania... ja samemu nie mam na tyle czasu, żeby analizować każdej podobające mi się zdjęcie pod kątem okoliczności powstania. Niemniej jednak w momencie kiedy takie wątpliwości są a argumenty, które padają są "mocne" i bardzo rzeczowe to jako odbiorca zdjęcia czuję się trochę zmieszany bo zaczynam mieć wątpliwości czy aby ktoś nie próbuje mnie wystrychnąć na dudka...
2.02.2010 10:46:49racja, jak pisałem przy okazji ,,akcji" z zimorodkiem:
http://www.birdwatching.pl/galeria/najczesciej-komentowane/zdjecie/1750
to chyba oczywiste, tak jak piękne kobiety budzą wśród nas zachwyt i podziw - nie każdy tylko lubi sztuczną dodę ;))
2.02.2010 11:09:58Re: Michał Rycak - przeczytałam o odebraniu fotografowi Jose Luis Rodriguez nagrody w konkursie na najlepszego fotografa dzikiej natury w 2009 r. za to, że na jego nagrodzonym zdjęciu - wilk przeskakujący ogrodzenie jest (z najwyższą dozą prawdopodobieństwa) wilkiem "wypożyczonym" z zoo. Tak wypowiedzieli się eksperci. Fotograf został pozbawiony nagrody, prawa do udziału w konkursach Wildlife na zawsze i jego fotografie zdjęto z wystawy pokonkursowej.
Komentarz w tej informacji ma taki wydźwięk: nawet jeśli ta kara nie jest sprawiedliwa, bo eksperci się pomylili, to na zawsze zniechęci to ewentualnych następców Rodrigueza ...
Co to ma do zdjęcia Marcina Nawrockiego? Zdjęcie bardzo mi się podoba i z łatwością, chętnie postawiłam plus. Jednak, w sytuacji, kiedy krytyczno-podejrzliwe głosy mają charakter merytoryczny, autor powinien spokojnie i rzeczowo odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: skąd jest ta płomykówka, w jakich warunkach spotkana i sfotografowana, itp., o co pyta tutaj kilka osób i bezimiennych awatarów. Ja też pytam, teraz już z nieokiełznanej ciekawości...
Bo, Marcinie Twoja odpowiedź: "29.01.2010 16:03:20 Zdjęcie w naturze. Pozdrawiam" z całą pewnością jest prawdziwa, ale niczego nie wyjaśnia. Większość zdjęć, które robimy, to są zdjęcia "w naturze".
Chodzi o to, czy jest to natura dzika, typu las poza miastem, łąka, pole, czy natura miejska, typu park, skwer miejski, czy wreszcie - natura typu teren ogrodu zoologicznego lub woliera.... I kilka innych spraw, czy ma nogi spętane, czy była leczona, czy nadal nie może odlecieć, czy obrączkowana, pora dnia itp.
No i po prostu, to piękne zdjęcie przechodzi wtedy do kategorii zwierzęta "niedzikie" i po sprawie.
Pisałam tak długo, że internet mi się wyłączył i wskoczyło kilka postów ... Już się nauczyłam najpierw kopiować to co napisałam, zanim kliknę "zapisz"/komentuj". Pozdrawiam
2.02.2010 11:25:11Haniu ano przypadek Rodrigueza ma to tyle do tego zdjęcia, że pokazuje pewną analogie.
Dla mnie sytuacja jest o tyle podobna, że już po fakcie przyznania nagrody (w naszym przypadku jest to "+") okazuje się, że sytuacja w której wykonano zdjęcie była (mogła być w przypadku naszym) zmanipulowana.
2.02.2010 11:59:59luknalem na strone autora i okazalo sie ze tym razem to puchacz zjadl plomykowke...tloczno w tej jadlodajni :)
2.02.2010 12:57:14ciekawe co zje puchacza, może wilk? ;)
2.02.2010 14:41:44hmmm Pustulka, plomykowka i puchacz sfotografowane prawdopodobnie w tym samym miejscu i wszystkie z niewidocznymi nogami... to daje do myślenia.
2.02.2010 16:00:12a ja jakos od poczatku mialem przeczucie ze cos jest nie tak,
pustulka ladna i bylo by wszystko ok gdybym nie zobaczyc plomykowki za dnia w podobnym otoczeniu co pustulka, dalo mi to do myslenia duzo, pozniej z ciekawosci wszedlem na strone Marcina i zobaczylem puchacza rowniez w tym samym otoczeniu, i wtedy postanowilem juz nic nie pisac, tylko zostalem w przekonaniu ktore mialem od poczatku, wszystko wskazuje na to ze slusznym.
troche dziwne dla mnie tez bylo to ze Marcin nie chwalil sie tymi zdjeciami wczesniej tylko dopiero teraz ;)
pozdr
2.02.2010 16:33:46no prosze prosze :)
jednak ci co dociekają mają tym razem rację :)
mydel jestes prawdziwy szerlok holms ;)
a tak nawiasem biorąc wiele osob mialo racje... i szukanie prawdy ma sens.
Gdyby Marcin Nawrocki zamiescil fotke w ptakach o0swojonych nie przezylby takiego wstydu.
a tak to nawet mial swoja plomykowke jako zdjecie dnia a teraz.... plomykowka znikla podejrzanie ze strony :>
2.02.2010 17:06:42jeszcze jest maly problem czyli ta pustulka to niby tez z tego samego miejsca ? czyli mozna bylo by wywnioskowac ze to rowniez nie do konca ptak zrobiony w dzikije naturze ?
tak sie pytam bo w galeri FP zawisla ta pustulka i jak jest tak jak sadzimy to jest nie regulaminowa,
szkoda ze Marcin milczy i nic nie rozwija tematu
2.02.2010 17:11:18O, to duża ciekawostka. Jeszcze tak nie było - zdjęcia nie ma, a dyskusja się toczy w najlepsze...
Chyba trzeba sprawę zamknąć - właściwie, wszystko jest jasne, jeśli chodzi o zdjęcie, a autor - milczy. Nietrudno go zrozumieć .... Teraz to już rzeczywiście nie ma sensu.
Szkoda tylko, że będziemy odtąd straaasznie podejrzliwi wobec pokazywanych zdjęć, i już nigdy nie będzie tak miło, jak było dotąd.
No cóż, czasy sie zmieniają, a my - wraz z nimi.
Może i bezimienne awatary przybiorą jakieś nazwiska, imiona - będzie można zwrócić się do nich, jak do ludzi .... :)) Piszą sensownie, widać, że się znają na wielu sprawach - też chyba się zacięli, i trudno się odblokować. Ale - raz kozie śmierć - i po bólu!
Pozdrawiam
2.02.2010 17:13:55No to niezła wtopa : ((
2.02.2010 17:39:31Właśnie Łukasz, galeria FP zawsze była dla mnie świętością, a tu masz Ci los :(
2.02.2010 18:24:17Lektura ostatnich kilkunastu komentarzy sprawia, że postronny Czytelnik w zasadzie musi skazać pana Marcina jednoznaczym wyrokiem: winny.
Czy nie warto jednak by na forum wypowiedział się również - i ostatecznie - pan Marcin?
Każdy ma prawo do obrony, co więcej - każdy ma również prawo (bo obowiązek już nie) przyznać się do winy i okazać skruchę.
Oczywiste jest, że w takich wypadkach publicznej, piętnującej dyskusji próbującej - co słuszne - obnażyć prawdę, potrzeba odwagi cywilnej by zabrać głos w swojej sprawie.
Wierzę, że pan Marcin tą odwagę ma, bo dużo pięknych, kosztujących zapewne wiele wysiłku zdjęć dzikiej przyrody, które posiada w swoim dorobku pozwala podejrzewać, że mamy do czynienia z człowiekiem wrażliwym i inteligentnym.
Oczywiście najprościej zamknąć wątek, zablokować dyskusję lub uciec, co już w pewnych sytuacjach - nie tylko na tym wortalu - się zdarzało. Ale mam, może i naiwną nadzieję, że tym razem będzie inaczej.
2.02.2010 18:38:24koniec końców zdjęcie podoba - ło się wielu, no szkoda ;(
2.02.2010 19:36:47Darek, ładnie napisałeś.
Jeśli Marcin się teraz odezwie z wyjaśnieniem, to wykaże się dużą odwagą cywilną. U mnie będzie miał duży plus za to, bo sytuacja jest dla niego wyjątkowo nieprzyjemna.
Z drugiej strony - ma bardzo dużo do stracenia, w kontekście tego, co napisaliście o jego stronie galerii FP. Oj, trudna sytuacja.
Natomiast, Marcin już wstawił nowe zdjęcie, myszołowa i ja już je zapunktowałam, kilka osób innych - też. Bo najpierw oglądam zdjęcie, daję punkt, jeśli dobre, a dopiero potem patrzę, kto jest autorem. Czyli - chyba nie możemy się spodziewać tutaj reakcji Marcina ;)
Panie mydel, wola wola...
2.02.2010 19:38:05... zgubiłam literkę, sorry! Wolna wola ... :)) Sama się roześmiałam, zobaczywszy to, co wyszło :))
2.02.2010 20:18:17Moim skromnym zdaniem jeżeli autor zdjęcia Marcin nie wypowie się w tej sprawie to będzie jego największy błąd. Marcinie z całą sympatią zachęcam do, choćby kilku, słów komentarza! Twój kunszt fotografa widać na Twoich zdjęciach - teraz czas na Twoją klasę i odwagę. Widzowie Twoich zdjęć czekają...
3.02.2010 7:51:05I jeszcze jeden argument za słowem wyjaśnienia - Internet ma naprawdę dużą siłę rażenia - szkoda by było aby ci wszyscy organizatorzy konkursów w których brylował autor znali tą historię w obecnym kształcie....
3.02.2010 8:19:51ale i dobrze byłoby gdyby Pan Nawrocki nie wygrywywał takich konkursów zdjęciami z "ptakami oswojonymi" lub ewentualnie wystawial takie zdjecia z adnotacja ze sa oswojone ;) .
3.02.2010 9:40:25Dodam tylko jedno, nie mam nic przeciwko zdjęciom zwierząt "niedzikich", można je nawet oceniać też mają (mogą mieć) jakąś wartość. Ale dlaczego jedni autorzy mają "odwagę" zaznaczyć, że jest to właśnie takie zdjęcie a inni nie?
Pewne jest, że to zdjęcie nie osiągnęłoby takiej ilości punktów gdyby spora część oceniających o tym wiedziała. Dla mnie analogia z konkursem Wildlife jest oczywista. Chęć uzyskania poklasku, za wszelką cenę.
3.02.2010 17:57:45kolejne zoo?? :-) plusika proszę traktować jako minusa, z innego portalu fotografia także wyparowała pomimo zbierania poklasku: http://www.obiektywni.pl/galeria/fotografia-467966.php
3.02.2010 18:54:03hmm.to ze to zdjecie zniklo jest tylko dowodem ze niestety wiekszosc z nas miala racje co do jego powstania..jego ,pustulki czy puchacza na stronie autora....a ja glupi przez 3 lata laze po starych olesach i szukam puchacza a tu sie okazuje ze to ptak trawnikowy :)
3.02.2010 19:49:51Ale panie Henryku tego czego pan podczas tych trzech lat łażenia doświadczył, co przeżył i zobaczył, tego nikt panu nie odbierze ;-)
3.02.2010 19:59:08Darek zmien avatara bo nie mozna oczu oderwac:P:P:P:P:P
3.02.2010 20:23:31Primo: ktoś tu sugerował o wypożyczanie ptaków do zdjęć z mego azylu. Otóż oświadczam, że taka sytuacja nie miała nigdy miejsca. Sam także nigdy i nigdzie nie wystawiałem zdjęć ptaków z azylu. Co najwyżej, kiedy wypuszczam na wolność jakiegoś rehabilitanta, może się zdarzyć, że ktoś z fotografujących znajomych dokumentuje tę chwilę. Jego sumieniu i uczciwości pozostawiam, czy poinformuje publikę o tym, ze ptak zrobiony został w warunkach kontrolowanych.
Secundo: fałszowane zdjęcia ptakom sokolniczym robi się zawsze tak, by nie było widać skoków, na których są obrączki i inne akcesoria sokolnicze. Płomykówki Marcina tutaj nie zdążyłem zobaczyć, ale widziałem zdjęcia puchacza i płomykówki kol. Kałębasiaka i na moje (wprawne) oko - nie mam najmniejszych wątpliwości, że są to ptaki sokolnicze! Co więcej, pustułka w Galerii FP (która mi się nota bene bardzo podobała http://www.fotografia-przyrodnicza.art.pl/galeria.php?autor=421&zdjecie=1319) została sfotografowana w pozie typowej dla ptaka sokolniczego. Chodzi o tzw. "nakrywanie się", czyli chowanie zdobyczy (karmy?) przed sokolnikiem. Nie przesądzam jednak tym samym, że owa pustułka jest także ptakiem sokolniczym, niemniej jednak owo 'nakrywanie', niewiarygodnie bliski dystans, niewidoczność skoków i uparte milczenie autora w sprawie Płomykówki (pospiesznie usuniętej) daje do myślenia... Jeśli postawione tutaj zarzuty potwierdzą się - to wstyd i hańba autorowi!
3.02.2010 20:46:15Puchacz pod adresem http://www.fotolens.pl/nowosci_zdjecia.php (foty nr 1790 i 1787) ma widoczne pęta sokolnicze (wiszące z prawej strony pnia, 2 brązowe paski skóry).
PS
Nie mam nic przeciwko takim zdjęciom, jeśli nie twierdzi się, że to dzikie ptaki.
3.02.2010 20:49:38ale wtopa, wstyd i szkoda trochę Marcina
3.02.2010 21:04:25Usunięta stąd płomykówka wygląda mi na ptaka oswojonego. Stawiam 99:1 że i ona, i wspomniana pustułka, to ptaki sokolnicze. Ale nie powiem po czym poznałem, bo wtedy następcy będą wiedzieć czego unikać ;-) A tło/otoczenie płomykówki - bliźniaczo podobne do tego z pustułką. Szkoda, że przy tylu dobrych, etycznie czystych zdjęciach Marcina, taka kompromitacja...
3.02.2010 21:18:09"zwykły pstryk jakich można wykonać w zoo
tysiące...następnym razem pisz pod zdjęciem zoo łatwiej
wtedy oceniać trudność wykonania zdjęcia..."
3.02.2010 21:20:07Twoje słowa Marcinie
3.02.2010 21:24:35Dariusz chyba nigdy w ZOO nie robiłeś - wszędzie się ta cholerna siatka wcina...
3.02.2010 21:25:13jeśli admin ma usuwać anonimowe avatary to ja sie ujawnie póki co :)
3.02.2010 21:47:41Nie zwykłem osądzać nikogo wbrew jego zdaniu, tym bardziej, że Marcin napisał, że zdjęcie wykonane jest w naturze.
Waldek, nie jest prawdą, że szponiaste nie "nakrywają się" w naturze. Napisał Ci też o tym ktoś dziś na FP. Nie dalej jak kilka dni temu oglądałem niesamowicie nakrywającą się młodocianą samicę bielika, która w ten sposób nie chciała dopuścić do padliny innych ptaków. Mogę dać zdjęcie dla potwierdzenia.
PS. To dobrze robisz Pawle, bo wg mnie anonimowo występują wyłącznie Ci, którzy mają nieczyste sumienie lub niecne zamiary, albo są osobami publicznymi i muszą się chronić przed publiką.
3.02.2010 21:49:41szkoda, że administracja milczy w tym temacie.
3.02.2010 22:10:47Stawiam wniosek formalny o usuwanie z wortalu osób hańbiących etykę fotografa, przyrodnika i mających nas odbiorców za idiotów. Niech szukają poklasku gdzie indziej, tu nie powinno być dla nich miejsca!
[Kojelny raz szkoda, że nie ma Regulaminu, ale uważam że powinny w nim obowiazkowo znaleźć się zapisy regulujące tą sprawę]
Moim zdaniem powyższy przypadek do takich sankcji się kwalifikuje. Kto jest za?
3.02.2010 22:20:59Twój wniosek byłby sensowny, gdyby były dowody na kłamstwo. Na razie chyba ich nie ma? Samo wstawienie zdjęcia ptaka sfotografowanego w warunkach kontrolowanych (jeżeli tak rzeczywiście było?) nie jest samo w sobie żadnym przewinieniem, bo nie ma wyraźnych postanowień, że ma być inaczej. Inna sprawa, gdy padają konkretne pytania i rzeczowa odpowiedź autora, która okazałaby się nieprawdą. Czy są jakieś dowody na to, że Marcin wprowadził użytkowników w błąd?
3.02.2010 22:29:28Mateo, wyjaśniałem już na FP, że nakrywanie się w_obecności_człowieka (sic!) jest charakterystyczne dla ptaków oswojonych/sokolniczych. Dziki robi to też, ale nie wobec człowieka, a swoich szponiastych pobratymców (jako konkurencji). Rzeczona pustułka zatem albo miała konkurencję obok siebie, albo jest ptakiem sokolniczym. I do tej ostatniej opcji się skłaniam - nie tylko z powodu nakrywania pokarmu, o czym wyżej piszę.
3.02.2010 22:33:41PS
Chciałbym bardzo, żeby Marcin przedstawił argumenty nie pozostawiające wątpliwości co do prawdziwości (dzikości) kwestionowanych tutaj zdjęć, bo ma świetny dorobek i generalnie - lubię faceta, ale nie lubię być oszukiwany i mam alergię na wciskanie mi kitu...
3.02.2010 22:58:41Tak widziałem, że wyjaśniłeś. Dziwi mnie, że od razu uznałeś, że sfotografowana reakcja dotyczyła człowieka.
Bez dowodów i wbrew zdaniu Marcina nie widzę powodu, żeby Marcina poddawać jakimkolwiek "torturom". Szkoda tylko, że Marcin usunął dyskutowane zdjęcie, bo teraz jest rozmowa o niczym:( Tym bardziej, że postępuje w złym dla niego kierunku bez Jego zdania.
3.02.2010 23:13:15Drogie Koleżanki i Koledzy.
Z przykrością muszę potwierdzić Wasze obawy co do tych zdjęć.
W pogoni za kolejnymi gatunkami nie przemyślałem sprawy i zachowałem się nieprofesjonalnie pokazując je Wam.
Mogłem zostawić je w szufladzie gdzie jest ich miejsce.
Pewnie każdy z Was chciałby choć raz zrobić coś łatwo miło i przyjemnie.
Człowiek uczy się na błędach.
Przepraszam tych którym zawiodłem i poczuli się urażeni.
Pozdrawiam
Marcin Nawrocki
3.02.2010 23:23:59Marcinie, dziękujemy za wyjaśnienia. One były bardzo potrzebne. Szkoda, że zdjęcie jest usunięte. Ono powinno tu pozostać z odpowiednim opisem.
3.02.2010 23:48:56Mateusz
- uznałem że sfotografowana reakcja dotyczy człowieka, bo tak długo zajmuję się już szponiastymi (i fotografią przyrodniczą), że dostrzegam takie fałsze od razu i nie dam sobie wcisnąć żadnej ciemnoty! Trudno mi to racjonalnie wyjaśnić, ale w tym zakresie, przez lata bardzo bliskiego kontaktu ze szponiastymi, wytworzył mi się jakby 6-ty zmysł. Rzut oka na ptaka i widzę od razu, czy jest (albo był kiedykolwiek) oswojony, czy nie. Albo co mu dolega (jeśli choruje). Oczywiście za rękę Marcina nie złapałem, ale swoje wiem...
O, jak widzę - autor właśnie się przyznał do oszustwa :-/ No cóż, zbulwersowany tym jestem niesamowicie i srodze zawiedziony, bo miałem go za uczciwego gościa. No ale jak się fotografuje dla chwały i poklasku, zamiast osobistych przeżyć, to szybko można się skompromitować. Hańba i żenada Marcinie, szkoda że akurat Tobie musiałem to powiedzieć...
4.02.2010 0:11:34Panie Waldku wobec tego co pan powyżej napisał - na pewno ma pan też własne zdanie na temat innych kontrowersyjnych zdjęć, które gorąco zapisały się w historii wortalu?
4.02.2010 0:12:42P.S. A co do wniosku Maćka i odpowiedzi Mateusza/Admina - teraz wniosek jest sensowny?
4.02.2010 0:36:22Panie Darku ;-)
- wszystko co miałem do powiedzenia, w sprawie niektórych zaprezentowanych tutaj zdjęć, już wyartykułowałem i raczej nie mam nic do dodania. Portal Birdwatching.pl traktuję jako platformę dla wymiany informacji związanych głównie z obserwowaniem i ochroną ptaków, a na tematy stricte fotograficzne wypowiadam się prawie wyłącznie na FP.
4.02.2010 0:47:42Darku, Mateusz (Matys) to jedno, a Admin (nie tylko ja ten login i wortal obsługuję) to drugie. Zapamiętaj OK? Odpowiadając na pytanie: nie widzę dużego sensu w tym, żeby usuwać zdjęcia Marcina czy Jego samego z BW PL. Przyznał się, że próbował wpuścić nas w maliny. Prawda jest na wierzchu i to jest najważniejsze - uważam, że powinno zostać dla "potomnych". To jest moje zdanie. A kto uważa inaczej niech o tym napisze, używając sensownych argumentów.
4.02.2010 7:30:06Szacunek za przyznanie się do błędu, ale szkoda, że dopiero teraz. Pozdrawiam!
4.02.2010 8:18:04Mateusz, pragnę zauważyć że wczoraj o 22:20 pisałeś jeszcze: Twój wniosek byłby sensowny, gdyby były dowody na kłamstwo.
Tak się przypadkiem złożyło, że chwilę potem (g. 23:15) autor jakby ,,postawił kropkę nad i" potwierdzając zasadność zgłoszonych wątpliwości i to nie tylko w przypadku komentowanej płomykówki ale także w przypadku pozostałych kontrowersyjnych zdjęć.
Zatem, pytam czy wniosek przestał już być zasadny, skoro trzymając się Twojej wypowiedzi właśnie stał się sensowny w chwili pojawienia się ostatecznych dowodów na kłamstwo?
Jednak obecnie już piszesz (g. 0:47), że nie widzisz dużego sensu w tym, żeby usuwać zdjęcia Marcina czy Jego samego z BW PL. Przyznał się, że próbował wpuścić nas w maliny.
To jak to w końcu jest? Jak słusznie zauważył Maciek Rębiś powstaje wrażenie przyzwolenia na tego rodzaju praktyki, bo zauważcie czy autor będzie milczał (jak grób) czy też się przyzna to wszystko jest Ok i nie ma sprawy? Na szczęście jest sprawa i warto o tym pamiętać wstawiając kolejne wspaniałe zdjęcia do galerii :)
Kończąc, chcę być jednak dobrze zrozumiany, nie mam zamiaru pastwić się nad Marcinem i nadal wnioskować o jego usunięcie, skoro w przeciwieństwie do innych autorów kontrowersyjnych zdjęć napisał w końcu jak było naprawdę co zasługuje na uznanie i szacunek, bo na pewno nie było to ani łatwe ani przyjemne. Powodzenia i głowa do góry!
4.02.2010 8:23:56Szacunek za przyznanie się do błędu ?
gość został złapany na rękę, nie miał wyjścia, inaczej nigdy by sie nie przyznał!
4.02.2010 9:33:11Panowie i Panie :-) po pierwsze to przestańcie do siebie pisać per Pan / Pani!
To jest dość śmieszne. Domeną internetu jest między innymi to, że można sobie pisać per Ty szczególnie na tak "luźnej" tematyce jak nasze kochane ptaki i nie będzie to brak szacunku bynajmniej.
A druga sprawa, że wg mnie nie widzę sensu usuwania Marcina z BW. Marcin tak sobie skaszanił reputację, że albo sam odejdzie w zapomnienie albo będzie "harować jak wół w pocie czoła", żeby nam coś nowego pokazać i spróbować na nowo zapracować na uznanie.
Mariuszu - Marcinowi należy się uznanie za odwagę przyznania się do błędu - szczególnie, że to pierwszy taki akt odwagi na BW a były już wcześniej podobne sytuacje ale tam autorzy nabierali wody w usta i przestali odpowiadać na rzeczowe argumenty demaskujące ich manipulacje.
4.02.2010 10:45:03Twarz traci się raz. A Marcin - nie brnąc dalej w zaparte - przynajmniej ma szansę tę twarz odzyskać! Na koniec powiem tylko, że "bujać to my, ale nie nas"... Za dużo tutaj specjalistów, żeby udało się wszystkim wcisnąć tzw. ciemnotę.
4.02.2010 11:44:39Ostatecznie nie widzę żadnego sensu, żeby usuwać Marcina z naszej galerii. Pisałem o ewentualnym kłamstwie i dowodach na nie, a nie o przypadku przyznania się autora do winy. Nigdzie nie napisałem również, że skoro autor przyznał, że bujał, wszystko jest już w porządku, bo nie chcemy takich sytuacji. Jednak najważniejszy, uważam jest fakt, że zdecydował się przedstawić prawdę i teraz jest wobec nas czysty. Mało tego, nie widziałbym sensu nawet w usuwaniu zdjęcia płomykówki, skoro wszystko byłoby pod nią dokładnie opisane i teraz są komentarze wyjaśniające sprawę. Na razie nie ma regulaminu, który nakazywałby takie potraktowanie zdjęcia i jego autora. Myślę, że Marcin przeżywa teraz wystarczający wstyd a dalsze zadręczanie Go będzie wyłącznie przejawem wyżywania się przy okazji, która się nadarzyła.
4.02.2010 11:58:55Popieram Matysa!
4.02.2010 18:38:58Marcinie glowa do gory napisales wyjasnienie szkoda ze troszeczke za pozno
wtedy niektore osoby nie mialy okazji powyzywac sie na tobie :( a zrobily to z przyjemnoscia chociaz wiedzieli ze to z niewoli bo sa fachowcami a zadawali pytania po to zeby zrobic szum i posmarowac po tobie :)
Mateuszu fotka powinna wrocic na swoje miejsce bo ladna :)
4.02.2010 21:59:28W zasadzie nie ma sensu dalsze wyżywanie się na autorze „afery płomykówkowej”. Jest świetnym fotografem z masą pięknych ujęć przyrody na najwyższym poziomie. Dalsza jazda po Nim to byłoby – w tej sytuacji – kopanie leżącego, a to niegodne i niechrześcijańskie. Poza tym stadne rzucanie się na tak dobrego fotografa świadczyło by także o głębokich pokładach frustracji potencjalnych atakujących. Sprawa jest wyjaśniona. W naszej pamięci pozostanie na długo, u niektórych może już na zawsze.
Z drugiej strony zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy w osobie dopuszczającej się oszustwa widzą teraz uciśnionego bohatera. Mamy tu jakieś pomieszanie pojęć i to mnie smuci.
4.02.2010 23:06:02Racja, afera płomykówkowa wyjaśniona do bólu, czym zatem zajmie się teraz Komisja Śledcza? ;)
4.02.2010 23:58:16Co jest ze zdjęciem? Ja go nie widzę :/
5.02.2010 2:39:44Bo autor schował.
5.02.2010 9:51:08prawda jest jedna, gdyby autro odpowiedział na poczatku dyskusji o "swoich metodach fotografowania ptaków" nie byłoby reszty dyskusji.
5.02.2010 11:53:06Lolego Mydel raczej Ciebie Duczy obczaił na NK :D
5.02.2010 22:14:57Macieju już cie lubie... ciekawe czemu ochroniarze przyrody nie znaja sie tak do konca :D megatext!
6.02.2010 0:05:01Prośba do użytkowników "Maciej", "for" i "mydel" o przeniesienie się z prywatną korespondencją na łącza prywatne. To jest miejsce publiczne, nie miejsce na wyznania czy głośne rozmyślania nie związane z dyskutowanym wątkiem, czy zdjęciem.
6.02.2010 12:13:33wstyd tak postępować panie autorze zdjecia!!!
6.02.2010 14:08:13tu panowie profesjonalisci :)
http://www.fotografia-przyrodnicza.art.pl/galeria.php?kat=nowosci&zdjecie=1319
czemu tutaj nikt niestwierdzil ze ptak w niewoli
6.02.2010 14:38:49jako fotografia piękna, czysta technicznie - zgadza sie, ale merytorycznie WOW porażka autora.
Pustułka i Płomykówka-szkoda że nie w naturze :)
6.02.2010 19:34:09ale po wytartych piórkach chyba wystarczy rozroznic czy w niewoli czy nie ??
. "przez Dupczego i Matysa... malo to powazne..."
to juz nie jest smieszne i nie bylo i dal bym spokój
8.02.2010 10:47:14<poprosiłem Ad,mina o usunięcie swojego konta i komentarzy które dodałem, zarówno tych merytorycznych jak i tych dwuch pod adresem Pana Duczego>
Szacowny Kolego bez przesady by od razu ,,targnąc" się na taki samobójczy ruch? To osoby mijające sie z prawdą mogą spać spokojnie a te które o tym piszą (merytorycznie!) nagle znikają? Czegoś tu nie rozumiem i mam nadzieję, że nie jest to podyktowane jakimiś argumentami o których lepiej nie wiedzieć...
ps)
nie ma co dywagować odnośnie pustułki - przecież autor jasno napisał że potwierdza nasze obawy co do TYCH zdjęć (a zatem nie chodzi tylko o płomykówkę, ale również o inne kwestionowane).
8.02.2010 11:37:05Jeszcze a propos literówek we wstawianych komentarzach, które faktycznie mogą rodzić niezamierzone konsekwencje (Duczy - Dupczy!), być może jest na to rozwiązanie - polecam aktualną dyskusję pod http://www.birdwatching.pl/wiadomosci/14/art/456
8.02.2010 14:24:44Mydeł nie odchodź :]. Jak sobie pójdziesz zniknie konstruktywna merytoryczna krytyka i ocena na tym portalu :].
8.02.2010 16:14:20Nic nie wiem o odmiennym wycieraniu się piór ptaków dzikich i hodowanych. Ale te ostatnie będą je mieć zwykle bardziej zmierzwione lub zniszczone (przez trzymanie ich rękoma, wkładanie do pudełka etc). Także lotki i końce sterówek mogą nosić ślady zaschniętych odchodów, jeśli ptak załatwiał się w pudełku podczas transportu.
10.02.2010 9:57:38mydel zapowiedział wielki "come back" przy okazji podobnych fotek :D
11.02.2010 23:33:42Powrót ( z angielskiego)
