5.10.2011 20:06:32Więcej tu:
http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,10402951,Mysliwi_zamykaja_Puszcze_Bialowieska_.html#ixzz1ZvpL7TiP"
tu:
http://pracownia.org.pl/aktualnosci,777
tu:
http://pracownia.org.pl/aktualnosci,777
tu:
http://puszcza-bialowieska.blogspot.com/2011/10/puszcza-dla-wybranych.html
5.10.2011 20:15:56Poczytam nieco póżniej, a dziś Mateuszu podziękuję za wielką ucztę - tyle świetnych zdjęć!
5.10.2011 20:16:21Bezsens... niektórym ludziom trochę odbija.
5.10.2011 20:20:31Właśnie jestem świeżo po egzaminie do służby leśnej ba nawet dostałem pytanie o czasowym zakazie wstępu do lasu i nic nie jest napisane o gospodarce łowieckiej tylko o hodowli, ochronie i użytkowanie lasu według ustawy o lasach.
5.10.2011 20:43:52Myślę, że sprawa jest jasna jak słońce i nie ma nawet co tu mówić, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Trwa jeszcze kampania wyborcza, ciekawe co na to Ministerstwo Ochrony Środowiska.
5.10.2011 21:09:04Ależ to granda! Jak to próbują zawoalować! "W tym okresie wykonywane są zadania wyznaczone w zatwierdzanym łowieckim planie hodowlanym, polegające na regulowaniu populacji zwierzyny". Niesamowite ... :(((
5.10.2011 21:17:08Nigdy nie zromumiem, jak mozna dopuscic, by strzelac do samcow w okresie godowym: kiedys do gluszca, cietrzewia, zawsze byka, itd.. Co do "regulowania" , kolejny dowod,ze mysliwi wcale nie zabijaja: oni tylko reguluja, pozyskuja, strzelaja...
5.10.2011 21:47:56Ależ przecież to wszystko wyłącznie z troski o nasze zdrowie i życie!
5.10.2011 23:27:45Nie ma Janosika,
nie ma Robin Hooda,
czy w tym kraju hien,
opanować nerwy mi się uda ? ...
6.10.2011 0:18:28"Myśliwy zastrzelił żonę, bo myślał że to dzik" (http://www.gazetawroclawska.pl/stronaglowna/449514,mysliwy-zastrzelil-zone-bo-myslal-ze-to-dzik,id,t.html) – po lekturze takich doniesień (nie pierwsze to i nie ostatnie) troska o zdrowie i życie nabiera jak najbardziej realnych kształtów. Tak sobie myślę, że nie w zakazach wstępu problem, a w samym strzelaniu :/
6.10.2011 0:37:31Niestety te krwawe zabawy stają się chyba coraz bardziej modne. Na You tube jest b. dużo mniej lub bardziej udanych filmików z mniej lub bardziej udanych "łowów". Moim zdaniem, trochę to jest chyba sposób na leczenie kompleksów co niektórych.
6.10.2011 9:40:38Ogłoszenie niezgodne z prawem, ale mam wrażenie, że ktoś kto je pisał chciał dobrze - sam bardzo ostrożnie chodzę po Puszczy w okresie i miejscu rykowiska żeby uniknąć zdarzeń z linka Michała... A w lesie aż roi się od grzybiarzy! Puszcza jest pełna napięć, ale te wyczuwa się głównie w "rozmowach" z pracownikami leśnymi, którzy nie szczędzą epitetów pod adresem wszelkich potencjalnych ekologów; natomiast sam osobiście ostatnio spotykam się z życzliwością ze strony straży leśnej i leśników - do tego stopnia, że nawet dostaję namiary na gniazda drapieżników czy nory borsuka... Nie brałbym wszystkich pod jedną kreskę, życzliwością więcej można zdziałać niż nawet ukrywaną agresją, chociaż o swoich prawach nie należy zapominać. Naprawdę, Puszcza jest na tyle duża, że można w niej spędzić cały dzień nie widząc drugiego człowieka!
6.10.2011 10:46:27Dziwię się Matys, ze jako leśnik z wykształcenia siejesz taką niezdrową propagandę. nie wiesz na prawdę o co chodzi w myślistwie? słyszałeś o czymś takim jak pojemność biotopu? struktura populacji - płciowa, wiekowa, przestrzenna? To że osoby, które i z wykształcenia i z innych powodów nie mają o tym pojęcia, i potem powtarzają jak mantrę opinie "ekspertów" takich jak Ty takie dyrdymały, o zabijaniu zwierząt - można to zrozumieć. ale Ty powinieneś mieć na te sprawy trochę inne, obiektywne spojrzenie. dziwię się tez Panu Sępołowiczowi - że chwali się złożonym egzaminem do służby Leśnej, skoro nie potrafi powiązać ochrony lasu z racjonalnie prowadzoną gospodarką łowiecką - a kto zatwierdza plany łowieckie? i po co?
Do prawdy - to że nie wszyscy myśliwi są etyczni i to że się nie znają często na przyrodzie (to tak jak wielu z obecnych użytkowników BW - fotografików przyrody - niestety), nie oznacza, że samo łowiectwo/myślistwo jest zbrodnią/gwałtem na naturze! Jest ono niezmiernie potrzebne! dla przykładu podam, że w PN w Norwegii poluje się na renifery, w celu właśnie regulacji struktury populacji, co pozwala eliminować wiele chorób zwierząt i zapobiega degradacji biotopu. Proszę zatem o troszeczkę więcej rozwagi w tym co piszecie, bo wielu, którzy piszą o polowaniach, nie ma pojęcia po co i dlaczego się je wykonuje. Tak na marginesie - jak jest zagrożenie pożarowe też może zostać wprowadzony zakaz wstępu do lasu - też Ci to przeszkadza? i jeszcze jedno - jak tak narzekacie na leśników - obyśmy nie doczekali prywatyzacji lasów. w lasach prywatnych można postawić tabliczkę "Zakaz wstępu" i żaden z nas tam nie ma prawa wejść.
Z leśnym pozdrowieniem, zwłaszcza dla "kolegów leśników".
6.10.2011 11:34:18Chciałem tylko zaznaczyć że czym innym jest zagrożenie pożarowe, a czym innym polowania ( nie mam tu na myśli np. odstrzału selekcyjnego sztuk chorych, zagrażających ludziom i zwierzętom )na, czesto, najlepsze okazy w danym rewirze.
6.10.2011 13:23:22"mydel", a ty znowu usunąłeś z profilu swoje imię i nazwisko? Nie rozumiem, czy wstydzisz się swoich poglądów, swojego zdania? Bo ja właśnie dlatego, że jestem wykształconym leśnikiem i dlatego, że wyuczyłem się w tym kierunku z wielkiego, wrodzonego zamiłowania do lasów, dlatego, że pracowałem w Lasach Państwowych w warunkach puszczańskich, ba, również dlatego, że uzyskałem uprawnienia łowieckie, włącznie z uprawnieniami selekcjonera zwierzyny, czuję się w moralnym obowiązku, żeby każdorazowo, wyraźnie i publicznie dyskredytować strzały po kolanach i gole do własnych bramek moich kolegów leśników i myśliwych. Nigdy nie ukrywałem, że prawna konstrukcja ustawy o lasach, zwłaszcza dotycząca ich roli (funkcji), ma się nijak do rzeczywistości i up[arcie będę takie "kwiatki" nagłaśniał i piętnował, podobnie jak poszerzenie Białowieskiego PN w postaci zamkniętej dla turystów. A już dewizowy obłęd w nadleśnictwach w okresie rykowiska i podporządkowanie WSZYSTKIEGO w tym czasie pod byki i dewizowców uważam za rzecz absurdalną i nader idiotyczną. W takim medialnym miejscu jak Puszcza Białowieska tym bardziej. Nie znajduję żadnego wytłumaczenia dla takich działań, również pod rzekomą przykrywką troski o moje zdrowie i życie. I żeby było jasne - tablice z odpowiednim ostrzeżeniem w lesie, w miejscach odbywającego się polowania powinny być nadrzędnym obowiązkiem LP, a Straż Leśna winna wtedy dołożyć wszelkich starań, żeby grzybiarzy, ptasiarzy i innych zbieraczy porostów informować o aktualnej sytuacji.
6.10.2011 14:07:47nie usunąłem. po prostu nigdy go nie podawałem, bo nie czuję takiej potrzeby. lubię pisać anonimowo, a jeśli ktoś ma oceniać to co pisze, to za treść, a nie za nazwisko.
Tym bardziej się dziwię, że piszesz tak pokrętnie na temat polowań, skoro sam złożyłeś egzaminy łowieckie i masz uprawnienia selekcjonera. Zatem rozumiesz na czym polega istota polowań i czemu na jelenie poluje się właśnie w czasie ich okresu rozrodczego. Ja nie mam zamiaru nikogo tu edukować - są od tego odpowiednie książki.
Osobiście byłem dwa razy w Puszczy Białowieskiej, więc nie znam realiów "puszczańskich" - natomiast taka sama nagonka na myśliwych i leśników jest wszędzie - tu na Południu też. Głównie ze strony "przyrodników, biologów, leśników" w postaci architektów, informatyków etc. nie mających pojęcia o gospodarce leśnej w tym łowieckiej. Ja osobiście jak się nie znam na temacie, to się nie wypowiadam, ale to jestem ja. Ale żeby nie było, sam wiem, że nie zawsze działania leśników i myśliwych są w 100% słuszne. Zresztą, to jest temat wielowątkowy. I nie proś mnie o podawanie nazwiska, bo znów wpisze Marian Paździoch:)
6.10.2011 14:58:32Internet jest przepełniony różnymi treściami, które nie mają pokrycia z rzeczywistością. Treści te wówczas bardzo często nie mają swoich autorów. Mnie osobiście nie przekonują argumenty internetowych zjaw, z pewnością nie tylko mnie. Z reguły nie podejmuję polemiki ze zjawami, w Twoim przypadku popełniam wyjątek, bo znam Twoją tożsamość. I masz absolutną rację, że bardzo często odbywa się nagonka na leśników bez pokrycia, staję wówczas w obronie leśników. Tutaj również stanąłem w ich obronie, piętnując ich idiotyczne, bezprawne zachowania i manipulacje, zrobiłem to właśnie po to, żeby nie błaźnili się w następnych latach i przy następnych okazjach, zwłaszcza, że reprezentują teren będący na widelcu mediów i radykalnych "ekologów". Masz również rację, że osoby, które nie mają pojęcia o temacie (np. były w Puszczy Białowieskiej tylko 2 razy i nie znają specyfiki tego terenu, ani też zwariowanych relacji tu panujących) nie powinny się wypowiadać w sposób tak jednoznaczny jak Ty powyżej.
6.10.2011 15:39:15wątkiem przewodnim jest polowanie, i to w okresie rykowiska. i tego powinniśmy się trzymać. Ty, jako leśnik, myśliwy, selekcjoner i człowiek znający "puszczańskie" reali dość jednoznacznie napisałeś, co sądzisz o polowaniach i to w okresie rykowiska, budując tym obraz dla osób nieznających się na temacie łowiectwa, "zarządzania" populacjami zwierzyny, dość jednostronny. Co do zakazu - może on niektórych boleć, niektórych śmieszyć, innych oburzać lub dziwić. Ja jestem w stanie go zrozumieć. Tak jak rozumiem ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym. Może nie znam realiów "puszczańskich", ale są one bardzo podobne schematycznie do realiów towarzyszących innym obszarom chronionym w kraju (a troszeczkę się z tym spotykam w pracy) oraz obszarom leśnym.
Tak na zakończenie - ja nie lubię polemiki i rzadko jestem aktywny w sieci, ale nie lubię, jak ktoś jednostronnie przedstawia temat, który jest mi bliski z racji zainteresowań i wykształcenia, a jeszcze bardziej nie lubię, jak podnoszą go, lub wypowiadają się na jego temat osoby nie mające zielonego pojęcia (w Twoim przypadku tak nie jest, bo jesteś leśnikiem, myśliwym, i z tego co zdążyłem zauważyć dość inteligentną osobą, tyle że ten temat potraktowałeś jednostronnie). To tyle z mojej strony - kłaniam się, Darz Bór.
6.10.2011 15:52:05Skoro wiesz o czym przeczytałeś powyżej i wiesz o czym piszesz w swoich komentarzach, na podstawie własnych doświadczeń, to powinieneś również dokładnie zauważyć, że moja krytyka w tym miejscu nie dotyczy samego wykonywania polowania, rodzaju polowania, jego słuszności, czy też okresu lub miejsca, w którym się ono odbywa, ale WYŁĄCZNIE faktu, że LP stosuje bezprawne, wręcz bezrozumne manipulacje wobec nas, zapominając, że polskie lasy są publicznym(!) dobrem wszystkich Polaków i taką rolę nadrzędna mają odgrywać. Wszelkie inne funkcje, które pełnią przy tej okazji powinny być podporządkowane tej pierwszej. Stąd moja nieustająca bulwersacja. Leśnik ma pilnować dostępności lasów i chronić zasoby leśne, a nie zamykać, zabraniać i niszczyć (w to niszczenie włączając również relacje leśnik-obywatel). Dotąd wydawało mi się, że to jest oczywiste, ale ilekroć czytam takie jak powyżej (pisma, zakazy czy nawet komentarze ludzi "z branży") przekonuję się, że na zawsze pozostaję "leśnikiem" głęboko naiwnym.
6.10.2011 17:58:053) wykonywane są zabiegi gospodarcze związane z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskaniem drewna.
Strasznie szerokie pojęcie, ja bym chciał znaleźć gdzieś informację co składa się na w/w pojęcia i czy znajduje się tam polowanie.
6.10.2011 19:40:35""Dziwię się Matys, ze jako leśnik z wykształcenia siejesz taką niezdrową propagandę. nie wiesz na prawdę o co chodzi w myślistwie? słyszałeś o czymś takim jak pojemność biotopu? struktura populacji - płciowa, wiekowa, przestrzenna?....""
odsyłam do lektury łowca polskiego z września 2010 r(akurat miałem pod ręką) "Strategia dla jeleni"
Tam właśnie jest napisane jak wygląda struktura wiekowa populacji jeleni byków.
Może to fanatykom otworzy oczy na temat nienaganności redukcji populacji jelenia w Polsce
6.10.2011 19:48:57Mydel, wygodnie zostać sędzią we własnej sprawie, skądinąd jednak wiadomo, że nie jest to konstrukcja sprzyjająca bezstronności – dlatego trudno zgodzić się z Twoją sugestią, aby do dyskusji o myślistwie uprawnione były wyłącznie osoby z nim związane. Sądzę, że nie trzeba uciekać się do chwytliwych (acz tanich) analogii, by dostrzec niestosowność tego rodzaju argumentacji. Tym bardziej wątpliwe wydaje się przekonanie, jakoby myśliwi, w liczbie stu tysięcy z okładem, strzelali do zwierząt wiedzeni przede wszystkim troską o "pojemność biotopu". Z całym szacunkiem – o oddanych przyrodzie idealistach złego słowa nie napiszę; spróbujmy jednak wyobrazić sobie przeciętnego członka PZŁ i przyjrzeć się bliżej jego motywacjom. Pozdrawiam.
6.10.2011 20:15:48Ja rozumiem, że w dzisiejszych czasach potrzebna jest regulacja populacji różnych ssaków i że robią to myśliwi.
Rozumiem też, że myśliwy nie idzie do lasu i ze wstrętem oraz obrzydzeniem strzela do zwierząt, tylko robi to dla przyjemności.
Ale sensu polowania na kaczki nie rozumiem
No chyba, że kaczek jest za dużo.
I tak do popatrzenia, na mnie to zrobiło wrażenie.
http://psymoje.pl/2011/02/05/polowanie-na-bekasy-bialorus-polesie-lipiec-2010/
6.10.2011 21:29:54Ja sie obawiam tylko jednego, ze to pismo rozejdzie sie jak epidemia i za rok we wrzesniu polowa kraju bedzie objeta zabiegami gospodarczymi związanymi z hodowlą i ochroną lasów :(
Co do samego przebywania w tym czasie w lesie, ja wystapiłem rok temu o pozwolenie na fotografowanie rykowiska - dostałem zgode (choc chyba takie pismo nie bylo mi potrzebne), dostałem tez namiar na osobę, z która mam sie kontaktowac przed wejściem do lasu. Przy okazji dostaje informacje gdzie co ryczy. Mimo to w tym roku jeden z panów, który mial podprowadzic dewizowców wylewał na mnie żale, że krece sie po lesie.
6.10.2011 22:14:16Jako leśnik, na stażu rok po zakończeniu nauki nie rozumiem oburzenia wynikającego z treści tego ogłoszenia... Przecież wiadomo, że Puszcza Białowieska jest pełna "nieokrzesanych ekologów", którzy są w stanie własną piersią zasłonić zwierzynę :) Jeden z podleśniczych opowiadał mi historię jak w Białowieży właśnie tacy nieokrzesani ekolodzy palili znicze na pniach wyciętych drzew, co z tego, że było gorąco, dawno nie padał deszcz i był najwyższy stopień zagrożenia pożarowego... trzeba wziąć pod uwagę, że w naszym społeczeństwie są nierozsądni ludzie. Lepiej wystosować takie pismo niż brać za nich odpowiedzialność...
Poza tym wiele osób jest za poszerzeniem Parku Narodowego Puszcza Białowieska, to może spowodować poszerzenie części pod ochroną ścisła -czyli tam, gdzie drodzy fotografowie jest zakaz wstępu cały rok, a nie przez 120h w ciągu 3 tygodni... Trochę zrozumienia dla leśników szczególnie tych z okolic Białowieży....oni i tak mają pod górkę :)
6.10.2011 22:57:32Tak... tego się obawiałem pisząc cokolwiek (zabierając głos w dyskusji).... cóż, zrobiłem to ostatni raz, bo jest to "groch o ścianę". Nie wiem, czy mam problemy z pamięcią, ale jak napisałem pierwszy komentarz, to opis pod skanem był znacznie dłuższy (jakieś 6 razy), więc ktoś wykasował część "niezręcznej" treści... ale może mam urojenia? już raz posądzono mnie (i kilku innych) o schizofrenię, zazdrość itp. jak pisaliśmy o płomykówce Pana N. Nie jestem sędzią w swojej sprawie, bo nie jestem myśliwym, ale znam to środowisko bardzo dobrze. Ciesze się, że zabrała głos ta młoda dama po leśnictwie, od razu widać inne podejście do tematu, tj. zrozumienie pracy leśników, znajomość funkcjonowania gospodarstwa leśnego (czyli de facto lasu) i zrozumienie dla myślistwa.
dzięki, jak zwykle.
mgr inż. leśnictwa Michał Mydłowski, ornitolog, pracownik RDOŚ w Krakowie (to tak, żeby nie było, że coś ukrywam).
6.10.2011 23:58:32mydel przeczytaj artykuł który poleciłem wyżej i oceń jak to u nas redukuje się pojemność w biotopie zwierzyny płowej, widziałem jak studenci AR liczą pogłowie w terenie podczas pędzeń, a skoro jesteś z RDOŚ jaki jest sens przyjazdy jednego faceta z rządu i wystrzelanie przez 4 dni 15 kozłów w Puszczy Niepołomickiej, to wg, Ciebie jest ta regulacja, albo w ciągu tygodnia strzelenie 40 kozłów przez dewizowców w okolicy Dąbrowy T.??
7.10.2011 12:43:02Alicja68, z całym szacunkiem, ale "pobędziesz" w LP trochę dłużej niż staż, wtedy może zrozumiesz skąd oburzenie. Krótko mówiąc: takie bezprawne ogłoszenie jest manipulacją i nie powinno mieć miejsca. Żadne takie czy podobne pismo nie uchroni lasu i leśników od "nawiedzonych", jedynie pogłębi konflikt. Pamiętajmy, że las jest dobrem ogólnonarodowym, nie jest własnością leśników, nie jest własnością myśliwych. Zakazy wstępu wynikające z zagrożenia pożarowego są czymś naturalnym i oczywistym, są dla wspólnego dobra.
PS. Michale, z opisu powyższego obrazka skasowałem wypowiedź jednego z redaktorów Gazety, żeby było jasne co jest moje, a co nie, bo zauważyłem, że masz problem z rozdzieleniem tych treści, a ja nie będę polemizował z Tobą w imieniu redaktora.
7.10.2011 14:50:19Zachecam do najnowszego numeru Lowca Polskiego gdzie to sama rzecznik LP jasno okresla stanowisko prawne w/w sytuacji jako sprzeczne z prawem
7.10.2011 16:40:02Matys, zdaję sobie sprawę, że nie wszystko jest tak jak powinno być- nie trzeba 20 lat pracować w lasach żeby dostrzec nieprawidłowości min. w ochronie przyrody, ale nie należy być tylko na nie. Leśnicy mają duży wkład w ochronę wielu gatunków i to jest niezaprzeczalny fakt.
Ideę istnienia myślistwa i regulacji zwierzyny łatwo zrozumieć, gdy zaczyna się mieć styczność ze zwykłymi ludźmi, z rolnikami, którzy dzwonią do myśliwych bo: "Dziki siedzą w kukurydzy". Chyba lepiej, żeby koło wypłaciło odszkodowanie, albo myśliwy strzelił jakiegoś osobnika, niż rolnik sam miałby "wymierzać sprawiedliwość" zwierzynie. Z etyką jest różnie, wiem, że zaraz posypią się przykłady nieetycznych myśliwych, ale w każdej grupie społecznej są czarne owce i chyba lepiej, że te sprawy wychodzą na jaw i nie są ukrywane w środowisku...
Co do polowań dewizowych to zupełnie inna historia i zupełnie inny cel... to raczej spotkania biznesowe, dzięki nim można coś wskórać w rządzie w ministerstwie u przedsiębiorców... tak działa nasz kraj, nie żyjemy w utopi i musimy się z tym pogodzić.
Co do lasu jako dobro ogólnonarodowe wystarczy stanąć przy dowolnej ruchliwej trasie, która przecina las i można się przekonać, że naród nie umie tego dobra docenić. Chciałabym dowiedzieć się co Matys dokładnie "boli cię" w treści tego ogłoszenia, czy to, że jest niezgodne z prawem, czy to że zakazuje wstępu do lasu, czy to, że dotyczy tak newralgicznego terenu jak Puszcza Białowieska?
7.10.2011 16:56:34Byłbym niekonsekwentny, gdybym toczył dalej tę dyskusję z widmem o nicku "Alicja86". Poproszę o przedstawienie się. Chętnie odniosę się do kwestii.
7.10.2011 18:41:36Alicja Kalinowska absolwentka leśnictwa na SGGW studiowałam biologię-którą musiałam niestety przerwać. Byłam przewodnikiem w ogrodzie botanicznym CZBR PAN w Powsinie, pracowałam dla Polskiej Platformy Recyclingu, byłam wolontariuszem LKP Puszcza Białowieska, LKP Lasy Warszawskie, praktykantką w Bieszczadzkim Parku Narodowym, obecnie kończę staż w Nadleśnictwie Suwałki, a pochodzę z Mazowsza, mam nadzieję, że to wystarczy...troszkę się rozpisałam, ale chciałam podkreślić, że nie jestem jakimś pseudo przyrodnikiem zakochanym bez pamięci w Lasach Państwowych, gdyż mimo (podobno dopiero) 25 lat na koncie widziałam niektóre sprawy z więcej niż jednej strony...
8.10.2011 14:19:13Alicjo, miło Cię poznać.
Odpowiadając na Twoje, jednak retoryczne, pytanie:
Otóż, nie widzę ŻADNYCH podstaw zakazywania wstępu do Puszczy Białowieskiej z powodu dewizowych polowań na byki. Idąc tym tokiem myślenia nadleśniczych, równie dobrze można by wydać, niestety równie bezprawny (choć dużo bardziej słuszny) zakaz wstępu do Puszczy myśliwych, z uwagi na trwające w tym czasie grzybobranie, jak również jesienną aktywność jarząbków i sóweczek, które w tym właśnie czasie starają się precyzyjnie określać swoje rewiry, w których wiosną będą tokować i gniazdować. Radzę przemyśleć jakie są priorytety dla Puszczy (dla zwierząt i ludzi tam mieszkających). To teren wyjątkowy w skali Polski i Europy i tak należy go traktować.
8.10.2011 16:01:53To jest normalnie śmieszne co w tym kraju się wyprawia,zakaz wstępu do puszczy,ciekawe co jeszcze wymyślą.Niech sobie to wsadzą głęboko w d...!Niech ludzie lepiej zaczną regulować swoją populację.
8.10.2011 16:19:54Michale, nawet jeśli w tym, co piszesz, jest sporo racji i jeszcze więcej dobrych intencji, najwyraźniej obrałeś niezbyt fortunną taktykę, stając w obronie myślistwa en bloc (co w powyższym kontekście wydaje się po prostu naciągane), a przede wszystkim już na wstępie lekceważąc i dezawuując opinie adwersarzy. Nie dziw się więc stanowczemu odporowi.
Wracając do meritum: czy naprawdę sądzisz, że w tym konkretnym przypadku chodzi o przemyślaną regulację struktury populacji (jak wspomniałeś – płciowej, wiekowej, przestrzennej)? Czy może bliższy realiom jest jednak komentarz redaktora Gazety: „Na rykowiska do Puszczy Białowieskiej nie przyjeżdżają byle jacy myśliwi, wielu z nich przybywa tu w tym celu zza granicy. Nie robią też tego za darmo. (...) To nic, że las jest według prawa ogólnodostępny. Myśliwym trzeba pójść na rękę - kombinował ktoś w nadleśnictwach.”?
Jeszcze więcej światła rzuciła na tę sprawę Alicja (choć pewnie z nieco inną intencją), pisząc m.in. o „nieokrzesanych ekologach” i „spotkaniach biznesowych”. Owszem, można zrozumieć motywację leśników, tak jak da się zrozumieć partykularyzm czy konformizm. Ale zrozumieć a zaakceptować, to dwie różne kwestie. Zresztą, uwierzyłbym i w to, że zakaz wstępu wynika ze szczerej troski o zdrowie osób postronnych. Tyle że nie tu chyba tkwi problem, co trafnie podsumował Mateusz, pisząc o potrzebie przemyślenia priorytetów dla Puszczy.
8.10.2011 17:56:32Matys, po wizycie w Puszczy Białowieskiej, po rozmowie z pracującymi tam leśnikami, po rozmowie z ludźmi, którzy z tamtych okolic pochodzą, po wykładach na temat ochrony przyrody jestem pewna, że na pewno zastrzelenie 10 byków w ramach polowań dewizowych nie zaszkodzi Puszczy... W części objętej ochroną ścisła nadal widać przepusty i carski podział powierzchniowy, zasobność w zwierzynę uchroniła puszczę przed zniszczeniem. Polowania na "najwyższym szczeblu" sprawiły że Puszcza przetrwała niezależnie od tego kto rządził naszym krajem i w jakim języku mówił. Puszcza jest teraz w bardzo trudnym położeniu jest na ustach wszystkich -stała się modna... Nie sprawdzimy kto ma rację bo jeden cykl życia drzew to nawet i 200-300lat skoro leśnicy dali radę doprowadzić ją do naszych czasów w takim stanie jak jest (a przecież jej stan zapiera na zachodzie dech w piersiach) to zaufajmy trochę leśnikom należy im się to.
8.10.2011 20:38:06Alicjo, mam wrażenie, że naszą rozmowę ciągniesz w bardzo tendencyjnym kierunku, wkładając mi w usta nie wypowiedziane przeze mnie kwestie, polemizując wręcz z własnymi jedynie domysłami. Wyjaśniam, że leśników chcę zawsze traktować jako sojuszników w skutecznej ochronie Puszczy, jak i każdego lasu, ale niech czynni w zawodzie, puszczańscy leśnicy pozwolą mi na to. Nie krytykuję w tym miejscu samej idei polowań (to rzecz do rozmowy przy innym ognisku), otwarcie krytykuję zupełnie nieprzemyślaną manipulację, jaką zastosowano pod pretekstem prowadzenia zadań gospodarczych z zakresu ochrony lasu, podczas, gdy chodzi o sprzedaż intratnych odstrzałów. Mądrych leśników, których nie brakuje, również wśród moich serdecznych kolegów, będę wspierał z całych sił, ale również chronił ich przed każdą kolejną, słuszną niestety krytyką, na jaką narażać się będą w podobnie idiotycznych przypadkach i występkach. Nie uznaję samobójców, więc na wspólną litość, niechże odbywa się wszystko zgodnie z prawidłami ochrony lasu i przyrody, w majestacie prawa, a wszyscy będą żyli może nie długo, ale szczęśliwie. "Ostatnia Puszcza Europy" nie może być jedynie podwórkiem uciech dla zagranicznych myśliwych. Jej należy się coś znacznie więcej. Nam, w niej nie polującym, również.
8.10.2011 21:04:10A oto komunikat, który został opublikowany na stronach Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku:
http://www.bialystok.lasy.gov.pl/web/rdlp_bialystok/glowna?p_p_id=101_INSTANCE_cCmG&p_p_lifecycle=0&p_p_state=normal&p_p_mode=view&p_p_col_id=column-4&p_p_col_count=4&_101_INSTANCE_cCmG_struts_action=%2Ftagged_content%2Fview_content&_101_INSTANCE_cCmG_redirect=%2Fweb%2Frdlp_bialystok&_101_INSTANCE_cCmG_assetId=19739619p_101_INSTANCE_cCmG
"Komunikat dotyczący wstępu do lasu w Puszczy Białowieskiej
W związku z pojawiającymi się informacjami dotyczącymi zakazu wstępu do Puszczy Białowieskiej informuję, że w żadnym z nadleśnictw w Puszczy Białowieskiej NIE jest wprowadzony zakaz wstępu do lasu.
Wszystkie lasy w Nadleśnictwach Białowieża, Hajnówka i Browsk, są w pełni dostępne dla ludności.
Jarosław Krawczyk
Rzecznik prasowy
Regionalnej Dyrekcji
Lasów Państwowych
w Białymstoku
tel. 600-379-428
j.krawczyk@bialystok.lasy.gov.p"
W takim razie o co chodzi? Czy to podpucha dla Greenpeace? Czy to jakaś próba sił? Czy to coś jeszcze innego? Ktoś mądry podpowie?
9.10.2011 20:17:10Dziś po zmroku, ok godz 19-tej w głębi Puszczy zatrzymał mnie do kontroli patrol straży granicznej , więc szykowałem się na ostrą wymianę zdań biorąc pod uwagę cień powyższego ogłoszenia... Nic podobnego, skończyło się na pobieżnej kontroli i przyjaznej rozmowie o zdjęciach, ani słowa o zakazach. Jakby tematu nie było...? Też jestem ciekaw powodu tego oświadczenia...