15.08.2011 22:21:54Piękny grzyb. Fachowcy twierdzą, że ten zawleczony do nas gatunek miejscami pojawia się już dość pospolicie. Ja tego nie zauważyłem, bo znalazłem go tylko JEDEN raz w Polsce, w buczynie w Bieszczadach.
15.08.2011 22:25:18Brrrr! Czy jego się je, czy on - je?
15.08.2011 22:41:56On nie jest jadalny Haniu. Sam oczywiście spożywa, ale tylko to co jest mu niezbędne do życia;)
15.08.2011 22:53:12... hehe
Będzie straszył coraz to nowych odkrywców ;D
15.08.2011 23:00:11Mateuszu, na razie - na razie ...
15.08.2011 23:05:31To ciekawe, na ogół coś wlekło się do Australii, a tu proszę jest zemsta z kangurzego kontynentu :)
15.08.2011 23:22:39Oprócz urody ma jeszcze intensywny zapach gnijącej padliny. Dlatego jego zarodniki roznoszone są przez muchy.
W pobliżu Wrocławia znam już trzy stanowiska jego występowania. Pojawia się niregularnie.
16.08.2011 13:47:31Nooo, w końcu przynależność do największych śmierdzieli, czyli rodziny sromotnikowatych (Phallaceae) do czegoś zobowiązuje. A poza tym, jak to w życiu, smród przecież często idzie w dzielnej parze z urodą;)
16.08.2011 23:55:38"A poza tym, jak to w życiu, smród przecież często idzie w dzielnej parze z urodą"
he he ,tys prowda :)))
23.08.2011 10:48:58ja tego cudaka znalazłem 2 lata temu w dąbrowie w leśnictwie Siedlec (Nadleśnictwo Piaski). Zrobił wrażenie...