23.07.2010 13:21:29Ładnie zapozował. Ja do niego nie mam szczęścia . Parę razy się nawet w Łazienkach przymierzałam. Zawsze byłam za wolna .Pozdrawiam serdecznie
25.07.2010 21:32:44To ciekawe Ula, co piszesz ... Rudzik tak ma, że jak mu się intensywnie przyglądasz, namierzasz go w jego kryjówce, to on wyskakuje w stronę obiektywu. Tym może bardzo zaskoczyć, bo nagle pojawia się bardzo blisko. Trochę podobnie, jak kopciuszek lub pleszka. Jeśli się taką sytuację przewidzi, można go bardzo ładnie sfotografować.
Ten miał duże poczucie bezpieczeństwa na swoim stanowisku i dobrą widoczność, nie chciało mu się tak szybko stąd odlatywać. Dlatego udało mi się zrobić mu kilka dość dobrych zdjęć.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i punkciki. :) Pozdrawiam serd.
28.07.2010 21:02:54Hania, to gdzieś w okolicach Służewa?
28.07.2010 21:24:24Nie, Michale - trochę dalej ... :))
4.12.2010 16:30:32Ładnie wyszło. Z drobnicy rudziki są jednymi z moich ulubionych
4.12.2010 16:52:46Dziękuję :))
